Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Ignacy Krasicki „Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki” - Kreacja utopii - refleksje po lekturze

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Powieść „Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki” to historia dorastania i kształtowania charakteru głównego bohatera. Z lekkomyślnego młokosa, trwoniącego pieniądze i czas, Mikołaj staje się odpowiedzialnym i dojrzałym człowiekiem. Ogromne zasługi w tej przemianie ma pobyt Doświadczyńskiego na wyspie Nipu, zamieszkanej przez plemię Nipuańczyków. Mikołaj trafia tam po katastrofie statku, na którym płynął z Amsterdamu do Batawii. Do katastrofy dochodzi po opłynięciu Przylądka Dobrej Nadziei, można więc domniemywać, że wyspa położona jest gdzieś na Oceanie Indyjskim.

Opowieść o pobycie w krainie Nipu, stanowiąca drugą część powieści, to klasyczna utopia. W utopiach, które były znane już w starożytności, opisywano fikcyjne państwa, kierujące się idealnymi zasadami społecznymi, by dla kontrastu porównać je z zasadami panującymi w realnych państwach. Generalnie, utopie to krainy, w jakie mogłyby przemienić się kraje zamieszkane przez zwykłych ludzi, gdyby ludzi tych pozbawić wszystkich wad i przywar – chciwości, żądzy władzy, pychy, lenistwa czy przemocy.

Ustrój Nipu opiera się na równości – wszyscy są równi wobec siebie, nie ma wodzów, ewentualnie funkcję zwierzchnią pełni Rada Starszych, ale zdarza się to niezwykle rzadko, bo na wyspie nieczęsto wybuchają spory. Nie potrzeba też armii, bo nikt nie chce z nikim toczyć wojny, ani na nikogo napadać. Nipuańczycy zajmują się głównie pracą, w niej znajdują spełnienie i satysfakcję. Młodzi członkowie plemienia nie chodzą do szkół, tych zresztą nie ma na wyspie. Wiedzę i doświadczenie przekazują starsi. Każdy młody człowiek ma swojego mistrza, który zajmuje się jego wychowaniem. Najpierw poznaje temperament i charakter wychowanka, by potem zająć się usunięciem złych nawyków i wpojeniem dobrych. Mikołaj też dostaje podobnego mistrza – to Xaoo. Nauczyciel wypytuje go najpierw o tradycje Europejczyków, a Doświadczyński zdaje sobie sprawę, że są one gorsze od obyczajów Nipuańczyków, których uważa przecież za dzikusów. Tubylcy wierzą w Boga, nazywanego Najwyższą Istotą, ale nie dbają o zewnętrzne przejawy tej wiary – na wyspie nie ma kapłanów ani kościołów. Mimo to mieszkańcy kierują się zasadami moralnymi, wśród których bardzo ważna jest wierność ( nie ma rozwodów, małżeństwa są nierozerwalne). Tubylcy nie uczą się pisać ani czytać, wystarczy wspomniane wyżej ustne przekazywanie wiedzy. Mieszkańcy wyspy nie znają również wyższych form cywilizacji, nie mają metalowych narzędzi, stąd wyciągnięty przez Mikołaja nóż budzi duże zainteresowanie. Kiedy jednak jeden z tubylców rani się ostrym narzędziem, Xaoo zakopuje broń, by nikomu już nigdy nie stała się krzywda.

W opisie stosunków społecznych panujących na wyspie łatwo odnaleźć można utopijne motywy Jeana Jakuba Rousseau, głoszącego, że to cywilizacja jest głównym źródłem zguby nowoczesnych społeczeństw i powodem panujących w nich wynaturzeń. Wyedukowany przez Nipuańczyków Mikołaj opuszcza wyspę i wraca do Polski, pragnąc wcielać zaobserwowane zasady w swoim życiu. Szybko napotyka na mur obojętności, sprzeciw i drwinę. Nie sposób funkcjonować w normalnym świecie, nie goniąc za zaszczytami, władzą, pieniędzmi. Dlatego Doświadczyński postępuje tak, jak zalecają wielcy oświeceniowi myśliciele, wraca do swojego majątku, by tam wcielać w życie zasady równości i braterstwa.

To właśnie recepta, proponowana przez Krasickiego. Mądry twórca nie łudził się, że uda się przenieść zasady Nipuańczyków do rzeczywistego świata. Jednocześnie jednak daje do zrozumienia, że każdy powinien spróbować zmienić rzeczywistość wokół siebie, tam gdzie jest za to odpowiedzialny, a jest szansa, że powoli i systematycznie cały świat stanie się lepszy.

Podobne wypracowania