Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Juliusz Słowacki „Grób Agamemnona”, „Testament mój” - interpretacja i analiza porównawcza utworów

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Juliusz Słowacki, podobnie jak wielu Polaków w okresie zaborów, przebywał na emigracji. Opuszczenie kraju było dla niego trudnym doświadczeniem, które znalazło wyraz w jego poezji. Zarówno „Grób Agamemnona” jak i „Testament mój” to wiersz pisane z perspektywy wygnańca, w których dominuje nastrój smutku i tęsknoty. Oba wiersze łączy także motyw poezji oraz tematyka patriotyczna.

„Grób Agamemnona” to utwór zainspirowany pobytem poety w Grecji. Jednak podmiot liryczny nie czuje się turystą, nieustannie towarzyszy mu świadomość losu wygnańca. Odwiedzając pomniki historii, spogląda na nie okiem Polaka, człowieka pozbawionego ojczyzny. Czuje się naznaczony piętnem niewoli: „Na Termopilach ja się nie odważę / Osadzić konia w wąwozowym szlaku. / Bo tam być muszą tak patrzące twarze, / Że serce skruszy wstyd - w każdym Polaku. / Ja tam nie będę stał przed Grecyj duchem - / Nie - pierwej skonam: niż tam iść - z łańcuchem”. „Testament mój” nie zawiera bezpośrednich wskazówek świadczących o emigracji, wiadomo jednak, że powstał na przełomie lat 1839-40, kiedy poeta przebywał w Paryżu. Przygnębiający nastrój wiersza świadczy o stanie duszy podmiotu lirycznego, który rozmyśla o swojej śmierci.

Tematyka patriotyczna jest nieustannie obecna w twórczości Słowackiego. Wątki narodowe można odnaleźć także w obu wspomnianych utworach. „Grób Agamemnona” to przede wszystkim ocena sytuacji współczesnej kraju oraz niedawnej przeszłości. Natomiast „Testament mój” jest przesłaniem do potomnych odnosi się więc do przyszłości.  Przeszłość ocenia poeta bardzo krytycznie, ostre słowa padają pod adresem szlachty, która doprowadziła kraj do upadku, Słowacki nazywa ją „rubasznym czerepem”. W dalszych słowach skierowanych do ojczyzny, podmiot liryczny ubolewa nad jej losem: „Polsko! lecz ciebie błyskotkami łudzą; / Pawiem narodów byłaś i papugą; / A teraz jesteś służebnicą cudzą. -”. Prywata, nieudolność, wzajemne waśnie, wszystko to doprowadziło do upadku wolnej Polski. „Grób Agamemnona” zawiera też słowa zagrzewające do czynu, cały czas zwracając się do Polski, poeta pisze: „Zrzuć do ostatka te płachty ohydne, / Tę - Dejaniry palącą koszulę: / A wstań jak wielkie posągi bezwstydne, / Naga - w styksowym wykąpana mule, / Nowa - nagością żelazną bezczelna - / Nie zawstydzona niczém - nieśmiertelna”. Znacznie silniej w ton tyrtejski uderza poeta w drugim wierszu. Testament to przecież wyraz ostatniej woli, a największym pragnieniem poety jest zwycięstwo Polaków w walce o wolność, dlatego w siódmej strofie pisze: „Lecz zaklinam - niech żywi nie tracą nadziei / I przed narodem niosą oświaty kaganiec; / A kiedy trzeba - na śmierć idą po kolei, / Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec!...”.

Głównym tematem wiersza „Testament mój” jest poezja. Utwór będący podsumowaniem życia poety i wyrazem jego pośmiertnej woli dotyczy przede wszystkim jego życia twórczego. „Majątek”, którym rozporządza, to jego dorobek poetycki. Dzieło, które nie spotkało się ze zrozumieniem i uwielbieniem odbiorców, Słowacki pisze, że żył „bez świata oklasków”. Podobną skargę na „głuchych słuchaczów” odnajdziemy w „Grobie Agamemnona”. Tu refleksja poety nad jego losem artysty pojawia się w kontekście poezji Homera. Słowacki zazdrości mu wdzięcznych odbiorców oraz wspaniałych dziejów, które mógł opiewać. Eposy Homeryckie opowiadają o wielkim triumfie Greków pod Troją oraz o pełnej niezwykłych czynów wędrówce Odysa. Polski poeta może tylko ubolewać nad nieszczęściami i klęskami swej ojczyzny: „Tak więc - to los mój na grobowcach siadać / I szukać smutków błahych, wiotkich, kruchych. / To los mój senne królestwa posiadać, / Nieme mieć harfy i słuchaczów głuchych / Albo umarłych...”. A jednak w ostatniej strofie wiersza „Testament mój” poeta wyraża przekonanie, że jego poezja posiada wielką moc: „Jednak zostanie po mnie ta siła fatalna, / Co mnie żywemu na nic... tylko czoło zdobi; / Lecz po śmierci was będzie gniotła niewidzialna, / Aż was, zjadacze chleba - w aniołów przerobi”. Ta „fatalna siła” to jednak siła potężna, która potrafi uszlachetniać ludzi.

Podobne wypracowania