Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Postawy w wierszu Tadeusza Różewicza „Prawa i obowiązki” - opracowanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Wiersz „Prawa i obowiązki” Tadeusza Różewicza dzieli się na dwie części, każda z nich zaczyna się podobnymi słowami: „Dawniej, kiedy nie wiem” i „lecz teraz kiedy teraz nie wiem” i broni odmiennych poglądów. „Dawniej” odnosi się do postawy buntu, niezgody na rzeczywistość, „teraz” to postawa pogodzenia się z losem, obojętność na nieszczęścia innych. Wiersz ma więc charakter polemiczny, jednak nie sugeruje wyraźnie, która postawa jest właściwa. Poeta unika moralizowania, pozostawia utwór bez komentarza, każąc czytelnikowi samodzielnie dokonać wyboru.

Obie postawy zostały zaprezentowane na przykładzie upadku Ikara. Ikar to wszak symbol młodzieńczego buntu, zachwytu światem i dążenia do wolności. Jednak brak rozwagi doprowadził go do tragedii, jak podaje mitologia młodzieniec poleciał zbyt blisko słońca, promienie stopiły wosk z jego skrzydeł, pióra się rozwiały, a nieszczęsny lotnik upadł na ziemię. Różewicz sięgnął po ten antyczny motyw nieprzypadkowo. On również pragnie zestawić dwie postawy wobec życia, jedną charakterystyczną dla Ikara, drugą dla rozsądnego Dedala. Ale wiersz został zainspirowany także późniejszym nawiązaniem do mitu, jakim jest obraz Pietera Bruegela „Upadek Ikara”. Na obrazie widać tylko niewielką sylwetkę spadającego rozpaczliwie młodzieńca. Na pierwszym planie widnieje oracz, zapatrzony w swoją ziemię, zupełnie obojętny na dramat rozgrywający się na niebie. Dalej widać też pasterza, pilnującego swojego stada. To do tych postaci zwraca się podmiot liryczny z wiersza „Prawa i obowiązki”.

W pierwszej części wiersza podmiot liryczny wyznaje, że dawniej, a więc prawdopodobnie w czasach młodości, jego spojrzenie na świat było pełne zapału: „dawniej myślałem że mam prawo obowiązek/ krzyczeć na oracza/ patrz patrz słuchaj pniu/ Ikar spada/ Ikar tonie syn marzenia”. Podmiot liryczny nie może obojętnie patrzeć na cudzą tragedię. Czuje, że ma obowiązek krzyczeć także na innych, by byli świadkami tego nieszczęścia. Upadek mitycznego lotnika jest tu symbolem każdej ludzkiej tragedii. Człowiek, nawet jeżeli nie może w żaden sposób pomóc drugiej osobie, powinien choć wyrazić swoje współczucie, być świadkiem, współuczestniczyć w takim zdarzeniu. Taki był pogląd podmiotu lirycznego dawniej. Ale coś sprawiło, że zmienił nastawienie do świata.

Druga część utworu odnosi się już do czasu teraźniejszego. Można przypuszczać, że podmiot liryczny wiekiem jest bliższy Dedalowi, także jego postawa przypomina rozsądnego konstruktora, który leciał na odpowiedniej wysokości, nie pozwalając, by emocje zwyciężyły nad rozumem. Podmiot liryczny nie czuje już tego zapału, rozumie oracza i pasterza, którzy zajęci są swoimi sprawami. Nie krzyczy już na nich, nazywając „ślepcami”, ani nie próbuje oderwać od pracy. Zgadza się na los Ikara, który nie jest przecież jego losem. Wiersz kończą słowa: „I nie ma w tym nic/ wstrząsającego/ że piękny statek płynie dalej/ do portu przeznaczenia”. Podmiot liryczny uznaje potęgę przeznaczenia, nie czuje się już na siłach go zmieniać, sam stał się obojętny, na cudze nieszczęście. Zgadza się z tym, że każdy ma prawo zajmować się tylko sobą i swoimi sprawami.

Poeta odniósł się w wierszu do upadku Ikara, czyniąc zeń symbol ludzkiej tragedii. W kontekście całej twórczości poety i jego biografii można ten utwór odnieść do czasów wojny, gdzie cierpienie jednostek często pozostawało bez reakcji. W szczególnie trudnej sytuacji byli Żydzi. Wiele osób przechodziło obok nich obojętnie, starając się nie widzieć, jak dokonuje się zagłada całego narodu. Jakakolwiek ingerencja czy sprzeciw oznaczały narażenie się na poważne niebezpieczeństwo. A jednak taka postawa wydaje mi się zdecydowanie bardziej godna. Nie wiem, czy człowiek ma obowiązek narażać własne życie, by zademonstrować swój bunt wobec niesprawiedliwości, ale na pewno taka postawa jest przejawem odwagi i szlachetności. Nawet jeśli nic już nie można zrobić, nawet jeśli Ikar już upada i żaden ratunek nie jest możliwy, należy mu się choć chwila naszej uwagi i współczucia oraz miejsce w naszej pamięci. Tak samo jak wszystkim pokrzywdzonym przez los. Jest to postawa wynikająca z człowieczeństwa.

Podobne wypracowania