Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Zbiegniew Herbert „Pan Cogito a pop” - interpretacja i analiza wiersza

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Wiele mówi się o tym, że kultura popularna sięga dna. Badacze podkreślają, że dominuje w niej barwna forma, a brakuje treści i przekazu. Zapewne jest ona przeciwieństwem tej sztuki, która stara się poprawić ludzkie życie i walczyć o autentyczne wartości. Przyjrzyjmy się przemyśleniom, jakie towarzyszyły Panu Cogito podczas koncertu pop (najprawdopodobniej chodzi jednak o muzykę rockową, co może sugerować wspominany „krzyk”).

Tworzenie niewątpliwie jest aktem boskim. Dlatego właśnie podmiot liryczny mówi o byciu bogiem i przywołuje obraz Zeusa ciskającego gromy. Jednak to, co przeżywa bohater liryczny podczas koncertu, dalekie jest od prawdziwych doznań, które powinny towarzyszyć kontemplowaniu sztuki. Homer zastąpiony jest trzęsieniem ziemi, Horacy kamienną lawiną. Następnie podmiot liryczny posługuje się serią biologicznych określeń, by pokazać brutalność i nachalność krzyku. Ten, chociaż jest głośniejszy od normalnej mowy, nigdy nie będzie w stanie pełnić jej roli. Zmierza do sedna, nie bada problemu, nie podejmuje nad nim refleksji. Tylko wyraża, nic poza tym.

W utworze pojawiają się liczne nawiązania do okresu antyku. Ze sztuką tego czasu wiąże się spokojny głos (przeciwieństwo krzyku), porządek, ład, harmonia i wielkie zaangażowanie intelektualne. Krzyk jest nachalny, wydobywa się z trzewi, wymyka się formie, „jest jak ostrze wbite w tajemnicę”. Podmiot liryczny pokazuje, że nie o to chodzi. Każdą zagadkę trzeba dokładnie poznać, by móc znaleźć jej rozwiązanie. Krzyk tego nie potrafi, on przeraża, usypia intelekt i budzi instynkty.

Wiersz podzielony jest na dwie części i ma budowę stroficzną. Jednak nie występują w nim rymy, nie jest izosylabiczny, a strofy liczą różne ilości wersów. Język utworu jest oszczędny i mocno zmetaforyzowany. Pojawiają się w nim odwołania do starożytnej kultury i wyrażenia nieprecyzyjne, które rozszerzają możliwość interpretacji dzieła.

Zbigniew Herbert niewątpliwie jest poetą klasycznym, wierzącym w porządek i ład świata. W wierszu „Pan Cogito a pop” pokazuje, że krzyk burzy harmonię, „wyraża prawdę uczuć / z rezerwatów przyrody / szuka utraconego raju / w nowych dżunglach porządku / modli się o śmierć gwałtowną / i ta mu zostanie przyznana”. Widzimy więc, że krzyk stał się środkiem wyrazu współczesnej sztuki, którą możemy uznać za agresywną i atakującą ogólnoludzkie wartości. Jednakże pisana jest mu śmierć gwałtowna. Zapewne spowodowane jest to tym, że uderza w sedno problemu, nie zostawia człowiekowi miejsca na przemyślenia i refleksje, nie pozwala na szukanie nowych interpretacji, znaczeń i wartości. Podmiot liryczny wiersza zdecydowanie nie jest piewcą sztuki krzyku.

Podobne wypracowania