Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Tradycje bożonarodzeniowe i zwyczaje - opracowanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Boże Narodzenie jest świętem, które bez wątpienia obfituje w rozmaite tradycje i zwyczaje. Różnią się one, biorąc pod uwagę region występowania – niektóre, popularne w jednej okolicy, są całkowicie nieznane w innej.

Trzeba ponadto pamiętać, że część obchodzonych po dziś dzień obrzędów ma swoje korzenie w pogańskiej tradycji sięgającej czasów starożytnego Rzymu. Mniej więcej w okresie obchodzonego dzisiaj Bożego Narodzenia Rzymianie celebrowali tzw. Saturnalia, czyli święto na cześć boga Saturna. Czas przesilenia zimowego był więc od zarania dziejów okresem tajemniczym i magicznym. Niektóre obrzędy pochodzące z tej tradycji przeniknęły do zwyczajów chrześcijańskich, łącząc się dodatkowo z rdzennymi przesądami średniowiecznych plemion polskich, którym chrześcijaństwo było jeszcze obce. Dzięki temu stworzyła się unikatowa mieszanka kulturowa pełna rytuałów pochodzących z różnych tradycji, jednak koniec końców skierowanych ku czci Jezusa Chrystusa.

Czasem trudno jest jednoznacznie stwierdzić, które z obrzędów są rdzennie chrześcijańskie, a które mają swe źródło w pogańskich wierzeniach. Ryty przemieszały się ze sobą i stworzyły unikatową mieszankę wierzeń, obrzędów i zwyczajów.

Najważniejszą tradycją Bożego Narodzenia jest z pewnością Wigilia, a więc uczta spożywana w przeddzień święta. Dzisiaj siadamy do tej uroczystej kolacji jedynie w wieczór poprzedzający Boże Narodzenie, jednak starożytni Izraelici każde święto poprzedzali takim wykwintnym posiłkiem. Miał on stanowić przygotowanie do dnia świątecznego, o czym mówi samo pochodzenie słowa „wigilia”, które oznacza „czuwanie”. Posiłek tradycyjnie składał się z samych postnych potraw i był spożywany w gronie najbliższych, po czym następowało całonocne oczekiwanie na dzień świąteczny.

Dzisiaj żadna rodzina nie rozpocznie uczty wigilijnej przed dostrzeżeniem na niebie pierwszej gwiazdki. Wygląda się jej na pamiątkę gwiazdy betlejemskiej, którą kierowali się Mędrcy ze Wschodu oraz pastuszkowie w drodze do żłóbka, w którym leżał Jezus.

Także elementy wystroju stołu nawiązywać mają do Narodzenia Pańskiego. Biały obrus kładziony jest na znak czystości, a sianko wkładane  pod spód ma przypominać skromne warunki, w jakich na świat przyszło Dzieciątko. Tradycyjnie zostawia się także wolne miejsce przy stole, które przeznaczone jest dla zbłąkanego wędrowca. W czasie tak radosnym dla chrześcijan nikt przecież nie może pozostać samotny.

Bardzo ważnym zwyczajem jest także dzielenie się opłatkiem. Jego nazwa pochodzi od łacińskiego „oblatum”, czyli „dar ofiarny.” Tradycja ta sięga starożytności, kiedy to pierwsi chrześcijanie dzielili się przaśnym, niekwaszonym chlebem. Dzisiaj łamanie się opłatkiem wyraża gotowość do dzielenia się swoimi dobrami, nawet ostatnim kawałkiem chleba. Na wsiach opłatki spożywają nie tylko ludzie, ale i zwierzęta, dla których przeznaczone są kolorowe chlebki. Wymieszane z paszą, mają przynieść zdrowie i płodność.

Podczas spożywania samej wieczerzy wigilijnej pamiętać należy o kilku zasadach, które według tradycji mają przynieść szczęście na cały przyszły rok. Potrawy muszą być więc w ilości nieparzystej, każdego dania należy spróbować i jeśli to możliwe, nie wypuszczać sztućców z ręki przez cały czas trwania kolacji lub nie wstawać od stołu – ma to zapewnić szczęście i dostatek. Są to jednak przesądy związane bardziej z magicznym myśleniem pogan, niż z tradycją chrześcijańską.

Po kolacji nadchodzi zawsze czas na śpiewanie kolęd. Słowo to, a także cała tradycja, pochodzi od starożytnych „kalend”, a więc początków miesiąca, które były wyjątkowo hucznie obchodzone przez starożytnych Rzymian. Nie od zawsze śpiewano kolędy w polskich domach. Najpierw związane były one z jasełkami, czyli przedstawieniami scen odnoszących się do Bożego Narodzenia. Wprowadził je św. Franciszek z Asyżu, by w przystępnej formie rozpropagować kult Dzieciątka. Pierwsze polskie kolędy w dzisiejszym rozumieniu tego słowa powstały około XV wieku.

Jasełka, zapoczątkowane przez św. Franciszka, najpierw złożone były wyłącznie z drewnianych figurek. Później zaczęto konstruować postaci ruchome, obracające się, a nawet wydające dźwięki. Równie popularne są jasełka, w których aktorami są żywi ludzie. Samo słowo „jasełka” pochodzi od wyrazu „jasło”, które było określeniem na żłób, a więc odnosiło się do miejsca narodzenia małego Jezusa.

Po spożytej wieczerzy wigilijnej chrześcijanie tradycyjnie wybierają się do kościoła, by o godz. 24.00 uczcić uroczystą mszą św. narodzenie się Jezusa Chrystusa. Odprawiana jest ona na pamiątkę pasterzy, którzy modląc się zmierzali do Betlejem.

Popularną formą świętowania uroczystości Narodzenia Pańskiego jest także kolędowanie, ale rozumiane w innym sensie, niż tylko samo śpiewanie kolęd. Główną rolę odgrywają tu bowiem kolędnicy, a więc przebrane dzieci lub młodzież, którzy chodzą od domu do domu śpiewając i prosząc o słodycze bądź inne drobiazgi. Korzenie tego zwyczaju sięgają tradycji pogańskich i stopniowo przemieszały się z elementami chrześcijańskimi.

Typowymi postaciami przy kolędowaniu były zwierzęta: wół, koza i niedźwiedź mający przynosić dobrobyt, płodność i ochronę przed złymi mocami. Popularny był także tzw. turoń, czyli potwór przypominający nieco diabła z rogami, gwiazdor trzymający dużą gwiazdę osadzoną na kiju, a także inne postaci w zależności od regionu.

Jeśli mowa o świętach Bożego Narodzenia, nie może zabraknąć także prezentów, które w zależności od miejsca zamieszkania, w Polsce przynosi św. Mikołaj, Dzieciątko, Gwiazdor bądź Aniołek. Jeszcze niedawno jedynie najbogatsze dzieci mogły cieszyć się z podarunków świątecznych, które pierwotnie były umieszczane w sianku pod obrusem. Dopiero później upominki zaczęły pojawiać się pod choinką.

Istnieje jeszcze mnóstwo innych tradycji bożonarodzeniowych, które mimo iż nie należą do tradycji chrześcijańskiej, są tak samo ciekawe i zajmujące. Należą do nich m.in. ciągnięcie słomek z sianka wigilijnego, przekonanie, że zwierzęta o północy zaczynają mówić ludzkim głosem i wiele innych.

Podobne wypracowania