Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Wojna stuletnia - Burgundia w czasie wojny stuletniej

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Od podbojów Franków w VI wieku obszary zamieszkałe przez plemię Burgundów były integralną częścią państwa francuskiego (wcześniej frankijskiego). Ten znakomicie rozwinięty gospodarczo, posiadający wszystkie najważniejsze gałęzie przemysłu (przez co był poniekąd samowystarczalny) i gęsto zaludniony region na przełomie XIV i XV wieku zyskiwał coraz silniejszą pozycję na tle ogarniętych wojną innych lenników francuskich.

Szczyt potęgi burgundzkiej przypada na okres panowania księcia Filipa III Dobrego, czyli lata 1419-1467. Podobnie jak jego syn i następca, Karol Śmiały, dążył on do utworzenia na pograniczu francusko-niemieckim silnego niezależnego państwa na wzór karolińskiego królestwa Lotaryngii. Ogromny potencjał finansowy oraz znaczna siła militarna, oparta na karnej i zawodowej armii posiadającej silną artylerię, sprawiły, że w trakcie trwania wojny stuletniej Burgundia stała potencjalnym się cennym sojusznikiem dla jednej ze stron.

Ekspansja Burgundii w początkowym okresie skierowana była na formalnie wchodzące w skład Cesarstwa Niemieckiego, ale faktycznie osamotnione i słabe, księstwa i hrabstwa południowo-wschodnich Niderlandów. W roku 1430 Filip Dobry przyłączył do swojego państwa Brabancję (dzisiejsza Belgia) z Antwerpią i Brukselą, gdzie nawet umiejscowił umowną stolicę. Chcąc przejąć również tereny Holandii i Zelandii zaślubił swojego wnuka, Jakuba IV, z ostatnią dziedziczkę tych posiadłości, Żakliną, ale ta szybko unieważniła perspektywiczny mariaż i wyszła za mąż za angielskiego regenta Humfreda. Wydarzenie to przyczyniło się do pogorszenia stosunków burgundzko-angielskich, które było do tej pory gwarancją wspólnych działań przeciwko Francji. Sytuację wyjaśniła interwencja wojsk Filipa w Holandii w roku 1424, która zmusiła Anglików do wycofania się z lokalnego konfliktu i ostatecznego przekazania Filipowi zwierzchnictwa nad tymi obszarami przez dziedziczkę. Wcześniej, bo w roku 1421, udało mu się również wykupić prawa do księstwa Namur, a nieco później – również odkupić obszerne księstwo luksemburskie. Nabycie tych znakomicie rozwiniętych ekonomicznie obszarów powiększyło i tak nie małe już dochody do skarbca Filipa III Dobrego. Jego dwór stał się z czasem znany w całej Europie z bogactwa i przepychu, a w przyszłości także wzorem dla większości władców absolutnych.

Książęta burgundzcy stale obawiali się jednak nadmiernego wzrostu potęgi Francji, która mogłaby rościć sobie pretensje terytorialne wobec swoich byłych lenn. Dlatego też starali się oni na każdym kroku popierać wszelkie knowania feudalnych możnowładców, które mogłyby jakkolwiek wpłynąć na spadek autorytetu królów francuskich. Wyrazem tej, w gruncie rzeczy, antyfrancuskiej polityki był również oficjalny sojusz z Anglią w czasie trwania wojny stuletniej. Wspólne działania przeciwko wojskom królewskim stały się przyczyną postrzegania w społeczeństwie francuskim Burgundii jako naturalnego wroga, którego należy traktować tak samo jak znienawidzoną Anglię i jak najszybciej pokonać.

Jednak brak rozstrzygnięcia w długotrwałym i kosztownym konflikcie oraz dynastyczne zgrzyty na linii Bruksela-Londyn stały się przyczyną powolnego rozpadu koalicji. Podpisanie separatystycznego traktatu pokojowego w Arras w roku 1435 pomiędzy Filipem III Dobrym a Karolem VII, zagwarantowało Burgundczykom oprócz nieznacznych nabytków terytorialnych, także osiągnięcie swojego nadrzędnego celu, czyli uzyskania formalnej niezależności od korony Francuskiej. Dywersja ta ostatecznie przesądziła o klęsce Anglii w wojnie stuletniej.

Podobne wypracowania