Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

II rozbiór Polski - 23 styczeń 1793

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Ludziom, którym zależało na zreformowaniu i zreperowaniu podupadającej Rzeczypospolitej, zostało już bardzo mało czasu. Nie było już nadziei, że reformy ustrojowe i społeczne zostaną wprowadzone na czas. Co prawda, wprowadzono 3 maja 1791 roku konstytucję, która to czyniła we wspaniały sposób, pozwalając krajowi postawić ogromny krok naprzód. Mocarstwa otaczające Polskę nie spostrzegły tego, gdyż zajęte były obserwowaniem i reagowaniem na wydarzenia, które targały ówczesną Francją. A była to rewolucja, która przewracała do góry nogami stosunki społeczne, wprowadzając Wielką Kartę Praw Człowieka i Obywatela, a wreszcie 3 września 1791 roku konstytucję.

Wreszcie jednak Europa musiała spostrzec, że i w Polsce zaszły pewne daleko idące zmiany. Stosunek różnych państw do owych przemian był oczywiście różny - choćby w Anglii przedstawiano Polskę jako przykład bezkrwawego rozwiązywania problemów, podczas gdy we Francji podobne problemy postanowiono rozwiązać poprzez krwawe rozruchy, które pociągnęły za sobą ogromną liczbę ofiar. Oczywiście w takich pokojowych przemianach prowadzących do wzmocnienia państwowości Polskiej, mocarstwa sąsiednie takie jak choćby Prusy musiały dostrzegać ogromne zagrożenie dla własnych interesów. Stąd też Berlin zabiegał o zmianę tej pozytywnej tendencji w Rzeczypospolitej.

23 stycznia 1793 roku w Petersburgu przedstawiciele Rosji i Prus podpisali traktat rozbiorowy, wedle którego Polska miała zostać poddana kolejnemu zabiegowi parcelacji i dewastacji. Nie uczestniczyła w tym Austria, lecz jedynie ze względu na fakt podjęcia się walki na innym froncie. Wedle owego traktatu, Rosja zagarnęła pod swoje skrzydła około 250 tysięcy km2 z ludnością w liczbie 3 milionów. Prusy wydarły Rzeczypospolitej 58 tysięcy km2 wraz z tak cennymi miastami jak Gdańsk, czy Toruń. Tereny te zamieszkiwało ponad 1 milion ludności.

By usankcjonować i zalegalizować swoje działania Prusy i Rosja potrzebowały zatwierdzenia zastanego stanu przez samych Polaków. W związku z tym, przymuszono Polaków do zwołania sejmu, który ratyfikowałby rozbiory. W tym celu dokonywano odpowiedniego doboru posłów, którzy mieliby wejść w skład owego sejmu - cała akcja odbywała się pod czujnym okiem wojsk rosyjskich, a sam sejm miał odbyć się w Grodnie, w czerwcu 1793 roku. Mimo środków ostrożności, jakie zachowywali zaborcy, sejm nie wyraził zgody na podpisanie traktatu rozbiorowego. Największe zastrzeżenia i niechęć posłów budził zabór pruski, na który Polacy nie chcieli się zgodzić w szczególności. Jednakże sejm otoczony przez oddział rosyjskich grenadierów nie mógł zupełnie odrzucić owych postanowień. Po całonocnej debacie posłowie wzywani do wyrażania swoich opinii zupełnie milczeli, co postanowił wykorzystać poseł krakowski Józef Ankwicz, który to wypowiedział wówczas zdanie: „kto milczy, ten się zgadza”. W ten właśnie sposób został zatwierdzony traktat rozbiorowy, wedle którego Rosja i Prusy po raz kolejny dzieliły między sobą ziemie Rzeczypospolitej.

Ciekawostką jest to, iż w trakcie przymusowego podpisania traktatów rozbiorowych pruski generał podał polskiemu królowi ołówek, przy pomocy którego miał złożyć podpis, lecz ołówek złamał się, jakby miało to być znakiem, iż traktat ów jest niesłuszny. Jednakże do jego podpisania dojść musiało, głównie ze względu na zagrożenie, jakie wisiało nad Polską ze strony groźnych i agresywnych sąsiadów. Co gorsze sejm grodzieński anulował postępowe reformy Sejmu Wielkiego z lat 1788-1792, co właściwie przekreślało już szanse Polski na poprawę swojej sytuacji. Przywrócono prawa kardynalne, narzucono Rzeczypospolitej gwarancje rosyjskie, powołano Radę Nieustającą (składającą się z króla i posłów) - to wszystko, co miało stanowić o słabości kraju.

Sejm w Grodnie był ostatnim sejmem w szlacheckiej Rzeczypospolitej. Przed krajem rysowała się wizja ostatnich kilkunastu miesięcy niepodległości i ponad 100 lat trwania pod obcą władzą.

Podobne wypracowania