Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Spartanie - wychowanie spartańskie - warunki spartańskie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Egzystencja dla mężczyzn w starożytnej Sparcie wiązała się z obowiązkiem poświęcenia zdecydowanej jej części na nieustanne, wyczerpujące ćwiczenia, mające na celu zahartowanie ducha i ciała, a poprzez to - stworzenie doskonałego wojownika, który nie cofnie się nawet przed stokrotnie większą armią wroga. Wychowanie to, narzucane zresztą odgórnie przez państwo, dzieliło się na kilka etapów charakteryzujących się kładzeniem nacisku na różne aspekty szkolenia.

Do siódmego roku życia chłopcy pozostawali pod opieką matki, ale wraz z przekroczeniem tego wieku wszystkie zdrowe dzieci rozpoczynały wstępny okres szkolenia (tzw. agoge). Odbywało się ono jeszcze w rodzinnym domu, po części pod opieką rodziny, ale po części już pod czujnym okiem pajdonomosa, tj. państwowego urzędnika, któremu zresztą towarzyszył mastigoforoj, tj. nosiciel bicza.

Wraz z ukończeniem dwunastego roku życia młodzi Spartanie na stałe opuszczali rodzinny dom i przenosili się do koszar. Przebywali tam do czasu uzyskania pełni praw obywatelskich, tj. do trzydziestego roku. Zaraz po przybyciu do koszar młodzieńcy byli zaszeregowani w strukturach wojskowych, podobnych do współczesnego harcerstwa; owego zaszeregowania starano się później nie zmieniać. Chodziło o zacieśnienie więzi między członkami poszczególnych grup i większe oddanie przyjaciołom w trakcie walk. Najmniejszą jednostkę społeczną w tej strukturze tworzyła prawdopodobnie grupa ludzi, która mieszkała w jednym pomieszczeniu koszarowym. Członkowie takich oddziałów razem nocowali, jedli, ćwiczyli, ich zażyłość nierzadko kończyła się związkami homoseksualnymi, co w Grecji nie było potępiane. Była to raczej norma, niż odstępstwo od niej. Ćwiczenia i warunki były bardzo ciężkie (stąd też pochodzi powiedzenie - „spartańskie warunki” oznaczające pełną niewygodę i skromne środki do życia), spano na legowiskach wykonanych z trzcin, nawet w trakcie zimy. Dla najsłabszych żołnierzy często kończyło się to tragicznie. Zwykle nie wytrzymywali oni warunków oraz szkolenia i umierali.

Jeśli chodzi o szczegóły takich szkoleń, warto wspomnieć, że duży nacisk kładziono na ćwiczenia sprawnościowe i siłowe. W początkowej fazie, agoge, młodych adeptów sprawdzano poprzez zawody lekkoatletyczne oraz myślistwo. Uczono ich również sprawnego posługiwania się bronią – ćwiczono szermierkę, rzut oszczepem, musztrę, walkę w szyku bojowym i zmiany szyku. Mówiąc wprost - uczono ich zabijać; właśnie do tego przysposabiano młodzież przez wydawanie rozkazów, mówiących o tym, by konkretny oddział Spartan wyruszył na daną wioskę i wymordował jej mieszkańców.

Ważnym aspektem szkolenia była także krypteja, tj. organizacja przypominająca policję polityczną z najnowszej historii świata. Miała ona za zadanie podsłuchiwać rozmowy niewolniczej części mieszkańców Sparty i mordować tych, którzy mogli stanowić potencjalne zagrożenie. Ważną częścią szkolenia okazywały się również skromne racje żywieniowe dla adeptów. Miało uczyć ich to samodzielności, inicjatywy, pomysłowości. Z reguły „próba” taka przeradzała się w kradzież, co wcale nie było potępiane. Uczniowie byli karani dopiero wówczas, gdy zostali przyłapani na gorącym uczynku, a i wtedy kara była konsekwencją nie tyle samej kradzieży, ile faktu, że dali się złapać. Niekiedy organizowano nawet zawody w Platanistasie, przed świątynią Artemidy, gdzie stawiano naprzeciw siebie wygłodniałych młodych chłopców, którzy musieli brutalnie walczyć o kawałek sera. Zresztą z czasem sadyzm w trakcie szkolenia przybrał przerażające rozmiary, stanowiąc raczej sztukę dla sztuki niż element nabywania określone umiejętności.

W wieku dwudziestu jeden lat młodzi mężczyźni stawali się tzw. sfajrejs, czyli młodszymi żołnierzami. To w tym wieku wysyłano ich na ciężkie walki - choćby słynna walka trzystu Spartan pod Termopilami przeciw wielokrotnie większemu przeciwnikowi. Na tym etapie szkolenia wprowadzano w życie pojęcie „z tarczą lub na tarczy”, tj. - hasło wzywające do zwycięskiego powrotu do domu z tarczą w dłoni, bądź poniesienia śmierci na polu bitwy (ewentualnie bardzo ciężkich ran) i przyniesienia ciała na tarczy przez kompanów z oddziału.

Po dziesięcioletniej służbie wojskowej, osiągnąwszy 31 lat, Spartanie uzyskiwali prawa polityczne, kawałek ziemi (nierzadko po własnym rodzicu, który zginął na wojnie) i pozwolenie na wzięcia ślubu. Najlepsi mogli kontynuować karierę jako dowódcy lub urzędnicy.

Na zakończenie żywota, tj. w wieku sześćdziesięciu lat, zasłużeni Spartanie mogli zostać członkami Rady Starszych, czyli tzw. geruzji.

Ciężkie i nieustanne szkolenia czyniły Spartan bardzo dobrymi i niemal niepokonanymi żołnierzami. Stając na polu walki, odznaczali się oni zawsze dużym doświadczeniem oraz umiejętnościami, które potrafili przekuć w liczne zwycięstwa. Jednakże z czasem system szkoleń popadł w skrajność i miejsce „wychowania spartańskiego” zajął sadyzm, który z kolei powoli doprowadzał do wyniszczenia organizmów młodych adeptów, osłabiania ich, a wreszcie i zmniejszenia liczebności samych pełnoprawnych obywateli Sparty, których w pewnym momencie było zaledwie 10 tysięcy (podczas gdy podlegało im 250 tysięcy niewolników). W okolicach 240 roku p.n.e. było ich już zaledwie 700.

Podobne wypracowania