Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Bolesław Prus „Katarynka” - problematyka utworu

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Katarynka” Bolesława Prusa po raz pierwszy ukazała się w 1880 r. Opowiada ona historię Pana Tomasza – człowieka dobrze wykształconego i potrafiącego odnaleźć radość w otaczającym go świecie. Jedynym problemem głównego bohatera było to, że mimo ciekawej osobowości i licznych prób przezeń podejmowanych, nie mógł znaleźć dla siebie odpowiedniej kobiety. Istniała też jedna rzecz, która potrafiła wybić go nawet z najlepszego nastroju – muzyka płynąca z katarynki.

Już w młodości mecenas dał się poznać jako osoba o dobrym guście, znawca kultury wysokiej. Swoją erudycją potrafił zjednać sobie wielu przyjaciół. Całe jego życie było niezwykle uporządkowane. Porządek ten burzyły tylko dźwięki znienawidzonych przez niego katarynek. Pan Tomasz płacił nawet stróżowi za to, by nie wpuszczał ich na podwórze. Spokojne i ułożone życie głównego bohatera zmieniło się, gdy do jego sąsiedztwa wprowadziły się dwie kobiety opiekujące się niewidomą dziewczynką. Mecenas nie wiedział początkowo o kalectwie dziewczynki. Uświadomił je sobie dopiero wtedy, gdy zobaczył, że nie reaguje ona na mocne promienie słoneczne. Pan Tomasz, chociaż koncentrował się głównie na własnych sprawach i wypełnianiu swoich obowiązków, był nieco skonfundowany wadą wzroku dziewczynki. Głęboko w sercu współczuł jej życia w świecie ciemności, w którym najważniejszym bodźcem stają się dźwięki.

Pewnego dnia, gdy mecenas przygotowywał się do ważnej sprawy, z rytmu pracy wybiła go melodia katarynki. Sfrustrowany mężczyzna chciał popędzić do stróża i wygonić z podwórza grającego mężczyznę. Kiedy jednak spostrzegł wielką radość dziewczynki, porzucił swój zamiar i postanowił nagrodzić kataryniarza, a także zapłacić stróżowi, by ten codziennie wpuszczał go na podwórze. Sam zajrzał do dokumentów, odszukał adresy najlepszych okulistów i opuścił swój gabinet, by zająć się sprawą niewidomej dziewczynki.

Opowiedziana w „Katarynce” historia jest krótka, ale przy tym niezwykle poruszająca. Za główny problem dzieła można uznać świat skrzywdzonego przez los dziecka. Należy pamiętać, że w czasach Prusa nie istniały odpowiednie środki wspierania ludzi niewidomych w ich codziennym życiu. Brak było udogodnień technicznych, a alfabet Braille’a dopiero się rozwijał. Nowela ta pokazuje, jak wiele wyrzeczeń i poświęceń było koniecznych, by zapewnić dziewczynce dostateczne warunki bytowania. Cierpienie dziecka jest szczególne, ponieważ może poruszyć nawet najtwardsze serca. Warto jeszcze dodać, że ukazana w „Katarynce” dziewczynka nie poddaje się i nie odsuwa margines życia. W świecie ciemności podejmuje próbę wyłuskania z codziennego życia chociaż odrobiny radości.

Historia mecenasa Tomasza stanowi nawiązanie do pozytywistycznej idei filantropii. Bohater jest przedstawicielem bogatej części społeczeństwa i niejako jego obowiązkiem jest niesienie pomocy biednym. Kiedy poznajemy go, wydaje się on człowiekiem nieco zagubionym i bezwolnie poddanym rytmowi swojej codzienności. Przełomowym punktem jego historii jest spotkanie niewidomej dziewczynki i, spowodowane pragnieniem wspomożenia jej w cierpieniu, przełamanie niechęci do kataryniarzy. Bohater nie tylko robi coś dla dziecka, ale także zmienia swoje życie, nadaje mu wyraźny cel. Dzięki czynieniu dobra innym ludziom udaje mu się wyrwać z monotonnego cyklu przepełnionego pracą i obowiązkami. Być może w jego życiu pojawiają się prawdziwe uczucia, których wcześniej nie było mu dane poznać.

„Katarynkę” można rozpatrywać także jako refleksję na temat sztuki. Mecenas Tomasz jest jej miłośnikiem, doskonale zna się na muzyce poważnej, malarstwie i innych dziedzinach. Szczególnie denerwują go fałszujące dźwięki katarynki Okazuje się jednak, że dla niewidomej dziewczynki to właśnie uliczny grajek jest źródłem radości i dokonuje on metaforycznego otwarcia jej oczu. Problem ten należy umieścić w kontekście pozytywistycznej literatury tendencyjnej (zaangażowanej). Jej zadaniem było pouczanie i dawanie wskazówek społeczeństwu (otwieranie oczu). Nie była ona najwyższych lotów, gdyż najważniejszy był wymiar dydaktyczny. Sytuacja z tytułową katarynką pokazuje, że taka literatura jest niezwykle potrzebna, by wychowywać społeczeństwo.

Podobne wypracowania