Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Albert Camus „Dżuma” - charakterystyka Tarrou

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Tarrou to drugi, obok doktora Rieux, pozytywny bohater powieści. Te dwie postaci wysuwają się na pierwszy plan, to przede wszystkim oni podejmują walkę z dżumą. Razem stanowią komplementarny duet, co widać już na płaszczyźnie narracji prowadzonej przez Rieux, ale przy wsparciu pamiętników przyjaciela. Łączy ich wspólne działanie i przyjaźń. Dzieli motywacja, przeszłość, pochodzenie, wiek... Doktor jest przede wszystkim racjonalistą działającym z poczucia obowiązku, Tarrou zaś jest idealistą, a jego poświęcenie bliskie jest męczeństwu.

Jean Tarrou jest przybyszem, kimś obcym w Oranie. A jednak w ciągu kilku tygodni zjednuje sobie wielu przyjaciół. Jego otwartość i bezpośredniość szybko przekonywały do niego ludzi. Także Rieux bardzo go polubił, mimo iż ich przyjaźń nie trwała długo – strata towarzysza okazała się dla doktora bardzo bolesna. Nawet Cottard czuje jakąś potrzebę zwierzenia się przed obcym niemal człowiekiem, przed którym łatwiej mu się otworzyć niż przed doktorem. Narrator opisuje Tarrou jako: „młodego mężczyznę, o ciężkiej sylwetce, o twarzy masywnej i porytej, zamkniętej szerokimi brwiami”.

Historia Tarrou wyłania się stopniowo, głównie z jego rozmów z doktorem. Dowiadujemy się wówczas, że pochodził on z zamożnej rodziny. Lata młodości upłynęły mu szczęśliwie, kochał i podziwiał swoich rodziców do chwili, gdy w czasie procesu ujrzał w ojcu prokuratora, który skazuje ludzi na śmierć. Tarrou, wówczas siedemnastolatek, był świadkiem rozprawy, w czasie której za sprawą jego ojca wydano wyrok smierci. Obraz oskarżonego bardzo go wówczas poruszył i na zawsze pozostał w jego pamięci. Syn uświadomił sobie wówczas, na czym polega praca jego ojca, że już wielokrotnie domagał się kary śmierci, a potem był obecny podczas wykonywania wyroków. Po tym incydencie nie mógł już mieszkać z ojcem, dlatego uciekł z domu.

Doświadczenie to wpłynęło na całe życie Tarrou, od tamtej pory rozpoczął kampanię na rzecz walki z karą śmierci i przemocą w ogóle. Uważał, że życie ludzkie jest najcenniejszą wartością, którą należy chronić, bowiem nikt nie ma prawa zabijać drugiego człowieka, nawet w majestacie prawa. Wyjaśniając motyw swojego odejścia od ojca, mówi: „(...) postanowiłem odrzucić wszystko, co z bliska czy z daleka, dla dobrych czy złych powodów, powoduje śmierć lub usprawiedliwia zabójstwo”.

Idealizm Tarrou przejawia się także w jego drodze do świętości. Dziwna to świętość, bo odrzucająca istnienie Boga. Tarrou, podobnie jak jego przyjaciel, jest ateistą, nie wierzy w Boga, ale wierzy w istnienie świętych. Nieustannie ich poszukuje, wnikliwie obserwując swoich bliźnich. Sam także dąży do pewnego ideału poświęcenia się dla innych. Można powiedzieć, że Tarrou zostaje męczennikiem, poświęca się walce z dżumą, niesie pomoc chorym, organizuje oddziały sanitarne, a wreszcie umiera. Ale nie można powiedzieć, że szukał cierpienia. Przeciwnie, Tarrou nie ma w sobie nic z ascety, on kocha życie: „Dobroduszny, zawsze uśmiechnięty, wyglądał na przyjaciela wszystkich normalnych rozrywek, nie będąc ich niewolnikiem. W istocie, znano tylko jedno jego przyzwyczajenie, mianowicie stałe wizyty u tancerzy i muzyków hiszpańskich, dość licznych w naszym mieście”.

Postać Tarrou wnosi do utworu nieco inne spojrzenie na rzeczywistość, niż ma Rieux. Jego obserwacje są bardzo wnikliwe, zwraca uwagę na różne drobiazgi, słabostki i dziwactwa innych ludzi. Doktor znajduje w jego zapiskach na przykład opis staruszka plującego na koty czy spostrzeżenia na temat sędziego Othona i jego dzieci. Tarrou snuje także rozważania na temat ludzkiej natury, w której jest wiele zła: „Każdy człowiek nosi w sobie dżumę” – pisze. W innym miejscu zaś stwierdza, że ludzi: „ (…) ogarnął szał mordowania i nie mogą postępować inaczej”.

Podobne wypracowania