Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Adam Asnyk „Daremne żale” - interpretacja i analiza utworu

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Wiersz „Daremne żale” Adama Asnyka pochodzi ze zbioru „Album pieśni”, który ukazał się w latach 70-tych XIX wieku, a więc w epoce pozytywizmu. Epoka ta zrywała z romantyczną koncepcją sztuki i artysty, postulując skierowanie uwagi twórczej jednostki na problem rozwoju literatury, a za jej pośrednictwem - całego społeczeństwa. Taka koncepcja legła u podstaw wezwania, jakie Asnyk kieruje w swoim utworze do przedstawicieli starszego pokolenia.

„Daremne żale” zostały skonstruowane w formie liryki apelu, w której podmiot liryczny występuje w charakterze egzaltowanego mówcy. Jego wypowiedź została skomponowana w zgodzie z założeniami tradycyjnej retoryki, odwołując się dzięki temu do oświeceniowych wzorców literatury jasnej, przejrzystej i zaangażowanej w kształtowanie społecznej świadomości. Wiersz składa się z czterech regularnych strof, z których trzy pierwsze w obrazowy sposób naświetlają rozpatrywany tutaj problem zapatrzenia w przeszłość, które uniemożliwia twórcze kształtowanie przeszłości. W pierwszej, pełniącej rolę prologu strofie, podmiot liryczny formułuje kluczowe dla całego utworu stwierdzenie:
„Daremne żale - próżny trud,
Bezsilne złorzeczenia!
Przeżytych kształtów żaden cud
Nie wróci do istnienia”.

Zostaje tutaj zawarta konstatacja oczywistego faktu niemożności odwrócenia biegu czasu, którą podmiot liryczny stara się uzmysłowić adresatom tekstu. Zostają oni bezpośrednio wskazani poprzez użycie odpowiedniego zaimka w drugiej strofie:
„Świat wam nie odda, idąc wstecz,
Zniknionych mar szeregu”.

Taka forma wypowiedzi sugeruje, że adresatami wiersza są przedstawiciele starszego pokolenia, uparcie trwający przy ideałach przeszłości, która zginęła bezpowrotnie w odmętach czasu. Świat obok nich kroczy nieustannie do przodu, pchany przez „myśl biegnącą” ku przyszłości, ku czemuś nowemu, brak akceptacji dla przemian skazuje więc na stagnację w starym, zdezaktualizowanym już porządku.

W trzeciej strofie podmiot liryczny najwyraźniej formułuje wezwanie do starszego pokolenia, które staje się oczywistym w świetle przedstawionych powyżej racji:
„Trzeba z żywymi naprzód iść,
Po życie sięgać nowe
...
A nie w uwiędłych laurów liść
Z uporem stroić głowę”.

W takiej formie do przedstawicieli minionych czasów wystosowane zostaje zaproszenie do wspólnego marszu w kierunku lepszej przyszłości, ta bowiem może przysporzyć im większej chwały niż nieustanne odcinanie kuponów od dawnych osiągnięć i bezrefleksyjne trwanie w przebrzmiałej glorii. Podmiot liryczny nie neguje znakomitych osiągnięć zbiorowego adresata, w metaforyczny sposób przyozdabiając jego skroń wieńcem laurowym, który od czasów starożytności był symbolem artystycznego mistrzostwa, zauważa jednak, iż jest to „liść uwiędły” ze starości. Za pomocą takiego epitetu ukazana została sytuacja żałosnego trwania w podziwie dla dawnych osiągnięć w sytuacji, gdy współczesność obfituje już w szereg nowych, o wiele bardziej aktualnych i przydatnych z perspektywy myśli o przyszłości.

Ostatnia strofa brzmi zdecydowanie najbardziej radykalnie, ostrzegając adresatów apelu o zgubnych skutkach ich jałowego uporu:
„Wy nie cofniecie życia fal!
Nic skargi nie pomogą -
Bezsilne gniewy, próżny żal!
Świat pójdzie swoją drogą”.

Podmiot liryczny zaprasza przedstawicieli starszego pokolenia do współpracy z szacunku i podziwu dla ich osiągnięć i znaczenia, wyraźnie daje im jednak do zrozumienia, że marsz ku przyszłości będzie trwał równie dobrze z nimi, jak i bez nich. Współczesność i jej wymagania dają adresatom tekstu dwa wybory: porzucenie próżnej dumy i przesądów, by poszukiwać chwały w kształtowaniu przyszłości, lub wykluczenie z procesu tworzenia nowego świata i obranie życia na jego marginesie.

Podobne wypracowania