Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

George Orwell „Folwark zwierzęcy” - Motyw władzy w „Folwarku zwierzęcym” Orwella. Opracowanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Folwark zwierzęcy” jest parabolicznym ukazaniem narodzin i umacniania się systemu totalitarnego. Odniesienia do radzieckiej rzeczywistości są bardzo wyraźne, choć utwór można odczytywać w szerszym kontekście, jako opowieść o władzy.

Akcja toczy się w gospodarstwie należącym do farmera Jonesa. Którejś nocy knur Major opowiada innym zwierzętom o swoim śnie, rozbudzając marzenia i wzniecając tym samym ogólne niezadowolenie z panującej sytuacji. Major wskazuje na niesprawiedliwość, na to, jak człowiek korzysta z ich pracy, żyjąc w dostatku, choć sam niczego nie produkuje. Zwierzęta, nawet te, które dotąd były zadowolone ze swojego losu, dostrzegają, że dzieje im się krzywda. Zaczyna się rodzić bunt. Zwierzęta chcą obalić władzę człowieka i zaprowadzić własne rządy. Wszystko zaczyna się więc od głoszenia idei. Ideologiem jest tu Major, który swoje poglądy kodyfikuje w postaci siedmiu przykazań. Jego filozofia zyskuje miano Animalizmu i staje się wytyczną do późniejszego działania.

Major jest idealistą, głosi piękne poglądy: „Niech wśród nas, zwierząt, zapanuje pełna jedność, pełne braterstwo, solidność w walce. Wszyscy ludzi to nasi wrogowie. Wszystkie zwierzęta są braćmi”, wierzy też, że kiedyś dojdzie do buntu i obalenia władzy człowieka, nie jest jednak działaczem, nie zamierza wzniecać rewolucji, ani nią kierować. Ale to on zasiał ziarno niezadowolenia. Od tej pory zwierzęta rozpoczęły przygotowania do wyzwolenia. Spotykały się potajemnie i rozważały możliwości przeprowadzenia buntu. Na czoło wysunęli się dwaj przywódcy Snowball i Napoleon. Do ostatecznej decyzji potrzebny był jeszcze tylko jakiś bodziec z zewnątrz. Taką iskrą zapalną stał się przegrany proces i straty finansowe pana Jonesa. Gospodarz szukał pocieszenia w kieliszku i zaczął zaniedbywać zwierzęta. W końcu głód doprowadził je do zrywu.

Głodne i rozgniewane zwierzęta nie dały się zapędzić do zagrody, rogami i zębami zmusiły gospodarzy i parobków do ucieczki. Wydawało się, że zapanowała upragniona wolność. Pierwsze dni były naprawdę szczęśliwe, zwierzęta nie musiały pracować, chyba że miały na to ochotę, były wolne i mogły jeść, ile chciały. Okazało się, że nieprzymusowa praca przynosi znacznie większe efekty, niż pod rządami gospodarza. Sielanka trwa jednak bardzo krótko, szybko zaczynają się pojawiać pierwsze niesnaski. Świnie domagają się szczególnego traktowania, zagarniają dla siebie mleko i jabłka, motywując to koniecznością dobrego odżywania ze względu na pracę umysłową. Stopniowo dla wszystkich staje się jasne, że świnie, jako najmądrzejsze obejmują dowodzenie.  

Ta władza, początkowo oparta na autorytecie i zaufaniu, zaczyna swe podstawy opierać na przemocy i zastraszeniu. Po konflikcie między dwoma przywódcami, Snowball zostaje wygnany. Nie dlatego, że tego chciały zwierzęta, ale dlatego, że jego przeciwnik Napoleon poszczuł go psami. Od chwili, gdy sam obejmuje rządy, coraz mniej troszczy się o opinie innych zwierząt, a w razie sprzeciwu stosuje sprawdzone środki terroru. Pod rządami Napoleona zmienia się też początkowa idea wyzwolenia, do przykazań Majora, dodawane są uściślenia, główne hasło: „Wszystkie zwierzęta są równe”, brzmi teraz: „Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre równiejsze od innych”. Dzieje się to, przed czym major ostrzegał najbardziej, zwierzęta zaczynają się upodabniać do ludzi. Oczywiście nie wszystkie, tylko będące przy władzy świnie, które nauczyły się chodzić na dwóch nogach, spać w łóżku, nosić ubrania i posługiwać pieniądzem. Efekt jest taki, że pozostałe cierpią jeszcze bardziej niż pod rządami gospodarza Jonesa, który choć korzystał z ich pracy, był raczej sprawiedliwy i dbał o ich podstawowe potrzeby.

Opowieść o zbuntowanych zwierzętach jest metaforycznym ukazaniem procesu powstawania władzy totalitarnej, rodzącej się na gruzach osłabionej monarchii. Mimo pięknych idei, jakie przyświecały rewolucjonistom, rzeczywistość okazała się jeszcze gorsza niż przed zrywem. Władza demoralizuje tych, którzy ją sprawują.

Podobne wypracowania