Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Zbigniew Herbert „Potęga smaku” - interpretacja i analiza wiersza

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Tekst Zbigniewa Herberta pt.: „Potęga smaku” podejmuje, częsty w twórczości tego poety, motyw sprzeciwu wobec systemu. Tekst ten odnosi się bezpośrednio do powojennej sytuacji politycznej Polski i bezsprzecznie jest wyrazem najwyższej pogardy wobec ideologii totalitarnych.

„To wcale nie wymagało wielkiego charakteru” mówi pełen przekory podmiot liryczny. Wypowiada się w pierwszej osobie liczby mnogiej, wyrażając tym samym opinię grupy osób.

Niezgoda na narzuconą ideologię wiązała się po prostu z dobrym gustem. Jakże prymitywne okazało się wszystko, co przyniosła propaganda socjalistyczna. We właściwy sobie sposób obrzydziła i tak zrujnowaną po wojnie rzeczywistość. Jej celem było ostateczne zniszczenie dorobku przedwojennej inteligencji. Niestety to, co proponowała w zamian, to jedynie prostackie i ohydne zamienniki - „piekło było w tym czasie jak mokry dół”, „barak nazwany pałacem sprawiedliwości”. Okrutne to stwierdzenie, ale wyroki śmierci na wrogów systemu często wydawała hołota, właśnie w barakach się gnieżdżąca.

Socrealizm, jako metoda twórcza odrzucał wszelki estetyzm, od wieków przynależny sztuce, na rzecz ordynarnej prostoty i użyteczności. Wszelka wzniosłość i szlachetność została zniszczona przez „samogonnego Mefista w leninowskiej kurtce”, strywializowana przez prymitywnego pijaka.

Brzydota i chamstwo miały stać się synonimami równości. „Nasze oczy i uszy odmówiły posłuchu, książęta naszych zmysłów wybrały dumne wygnanie” mówi dalej podmiot liryczny, jakby estetyczna wrażliwość mogła ocalić przed piekłem systemu. Jest to wyraz pogardy dla nieudolnych prób zniszczenia w człowieku tego to wzniosłe, dobre i piękne. Tłumienie tęsknoty za tym co szlachetne, odniosło skutek odwrotny do zamierzonego. Niestety, gdy to zawiodło pozostały już tylko rozwiązania siłowe.

Sprzeciw wobec totalitaryzmu wymaga olbrzymiej odwagi i często pozostaje bezskuteczny. W tekście tym poeta posłużył się ironią. Mamy tu do czynienia z dwoma poziomami wypowiedzi. Pierwszy z nich jest dosłowny, drugi ukryty. Lekki i beztroski z pozoru ton wypowiedzi podmiotu lirycznego, ukrywa rzeczywisty dramat człowieka zniewolonego przez system. Dopiero ostatni wers wyraża powagę sytuacji, zacierając tym samym, z takim trudem utrzymywany, dystans do opisywanej rzeczywistości.

Podobne wypracowania