Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Jarosław Iwaszkiewicz „Ikar” - znaczenie tytułu opowiadania. Opracowanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Ikar” to opowiadanie Jarosława Iwaszkiewicza, które ukazało się w drugim tomie „Opowiadań”, wydanych w 1954 roku. Krótki utwór opisuje ciepły letni wieczór w okupowanej przez Niemców Warszawie. Jest czerwiec 1942 lub 1943 roku, autor nie pamięta dokładnej daty. To zresztą nie jest istotne. Ludzie spieszą do domów, by zdążyć przed godziną policyjną, tłum próbuje dostać się do przepełnionych tramwajów. Autor obserwuje zatłoczone ulice i nagle dostrzega kilkunastoletniego chłopca, który wyszedł zza jednego z tramwajów. Chłopiec trzyma książkę, zaczytał się, nie dba o to, że jest potrącany przez spieszących się ludzi. Ciągle zaczytany, wkracza na ulicę. Jadący nią samochód w ostatniej chwili skręca. Okazuje się, że jadą nim gestapowcy. Rozgniewani Niemcy wyskakują z auta, żądają od chłopaka dokumentów a potem wciągają go do auta i odjeżdżają w stronę alei Szucha, siedziby gestapo. Autor nie ma wątpliwości, że chłopaka czeka śmierć z rąk niemieckich oprawców.

Dlaczego opowiadanie zatytułowane jest „Ikar”? Na początku Jarosław Iwaszkiewicz przywołuje znany obraz Petera Breughla „Upadek Ikara”. Pejzaż prezentuje wybrzeże morza, z chłopem orzacym ziemię, pasterza z psem, rybaka i statek. W prawym dolnym rogu widać wystające z wody nogi i trochę rozsypanych piór. Tyle pozostało po Ikarze, starożytnym śmiałku, który marzył o lataniu i spełnił swoje marzenie przy pomocy skrzydeł, zrobionych z piór, zlepionych woskiem. Ikar nie posłuchał przestróg ojca, Dedala, który ostrzegał go, by zbytnio nie zbliżał się do słońca. Młodzieniec zachwycony lotem, zlekceważył ostrzeżenia i przypłacił to życiem, kiedy promienie słoneczne stopiły wosk i skrzydła przestały spełniać swoją funkcję. Żadna z postaci z na obrazie Breugla nie zauważyła, co stało się z Ikarem. Z powodu tragedii śmiałka nic na świecie się nie zmieniło, ludzie żyją jak poprzednio, nawet nie zdając sobie sprawy, że Ikar właśnie upadł do wody.

Iwaszkiewicz, opisując zaobserwowaną przez siebie sytuację, zwraca uwagę na podobieństwo losu młodego chłopca - nazywa go Michasiem - do losu Ikara. Również nikt ze świadków zdarzenia nie zauważył, co się stało. Ani siedzący w kawiarnianym ogródku ludzie, ani przechodnie czy mężczyźni, zapalający papierosy na przystanku i bawiące się dzieci. W przypadku Michasia - podobnie jak w przypadku Ikara - nikt nie przejął się tragedią. Podobieństwo występuje także na innej płaszczyźnie - obaj bohaterowie, Ikar i Michaś, rzucili wyzwanie przeciętności i codzienności. Ikar marzył o lataniu, Michaś zapomniał o wojennej rzeczywistości, pochłonięty czytaną przez siebie książką. Można stwierdzić, że dla Iwaszkiewicza nastoletni chłopiec, bohater jego opowiadania, to współczesny Ikar, tak samo jak poprzednik, niezrozumiany przez otoczenie i współczesnych.

Podobne wypracowania