Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Adam Mickiewicz „Nad wodą wielką i czystą...” - podmiot liryczny w wierszu. Charakterystyka

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Na pytanie postawione w temacie niełatwo jest jednoznacznie odpowiedzieć. Podmiot wiersza ujawnia się dopiero w przedostatniej strofie. Wcześniejsze stanowią wprowadzenie do, a zarazem odniesienie dla sytuacji, w jakiej znajduje się podmiot liryczny.

Dzięki wprowadzeniu podmiotu w pierwszej sobie, mamy do czynienia z liryką bezpośrednią. Wiemy więc, iż nasz bohater opisuje sytuację, w której sam uczestniczy. Pierwsze strofy byłyby więc opisem krajobrazu, którego jest obserwatorem. Natchnął go on zapewne do zbudowania paraleli między tonią jeziora, która pomimo burz i deszczy pozostaje niezmienna i swoją osobą, która także pozostaje niewzruszona.

Opowiada on w ostatniej strofie o przeznaczeniu wcześniej wymienianych rzeczy i zjawisk: skały mają stać w miejscu, chmury magazynują deszcz i spuszczają go na ziemię, błyskawice zapalają się i gasną – są to więc czynności lub stany, które cechują się odpowiednio: statycznością, regularnością i efemerycznością.

Podmiot liryczny pragnie sytuować się na biegunie przeciwnym do owych trzech wartości: jego marzeniem jest ruch, mobilność, dlatego deklaruje: „mnie płynąć, płynąć i płynąć”. Trzykrotne powtórzenie tego wyrazu jeszcze bardziej podkreśla dynamiczny i ciągły aspekt podążania naprzód.

Jego wyznania są w mojej ocenie deklaracją przeznaczenia i zadań poety, który powinien reagować na zmieniające się sytuacje dookoła niego, ale sam nie zmieniać się pod ich wpływem, słowem – przypadkowe zdarzenia nie mogą kształtować zapatrywań poety, którego rola w uświadamianiu społeczeństwa jest przecież niebagatelna.

Nie znaczy to jednak, by stronił od elastyczności i nie dawał sobie szansy na zmiany – dlatego stawia się w opozycji do nieczułych i „hermetycznych” skał. Żaden człowiek nie jest w stanie pozostać nietkniętą całością przez całe życie – problemy, troski i radości kształtują przecież nasz charakter. Chodzi bardziej o to, by wybierać elementy, które będą miały wpływ na nasze późniejsze życie i które kształtować będą nasz sposób odbierania i doświadczania świata.

Poeta nie może być także jak deszczowa chmura, która jest symbolem cykliczności, gdyż wylana zawartość będzie parować i stworzy kolejny deszczowy obłok. Poeta zdaje się przestrzegać przed powrotem do tych samych błędów. Jego zadaniem jest posuwanie się naprzód, ciągłe doskonalenie, dlatego niemożliwe do zaakceptowania jest pozostawanie przez dłuższy czas w błędnym kole tych samych pomyłek.

Podmiot liryczny odżegnuje się także od właściwości błyskawicy. To przesłanie jest dosyć jasne. Łatwo jest być „kometą” – stworzyć coś pięknego, zabłysnąć i spaść równie szybko, jak się pojawiło. Dla prawdziwego artysty wyzwaniem jest zbudowanie sobie spiżowego pomnika, o którym pisał Horacy – exegi monumentum. Sławy, która przetrwa wieki.

A dlaczego poeta ma „płynąć”? Być może słowa te odwołują się do słynnego przysłowia Heraklita z Efezu: „(...) nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki”, co znaczyłoby potrzebę ciągłego poszukiwania rzeczy nowych i „odbijanie”, a więc utrwalanie ich za pomocą pisma. Być może jest to także postulat nieustannego rozwoju osobistego, ciągłej pracy nad sobą, która pomaga w osiągnięciu ideału.

Widzimy, że ten z pozoru prosty wiersz zawiera w sobie spory ładunek treściowy. Można zgadywać, iż to krótkie wypracowanie jest jedynie czubkiem góry lodowej znaczeń, które odkryć można w omawianym utworze.

Podobne wypracowania