Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Tadeusz Boy-Żeleński „Plotka o >>Weselu<<...” - odniesienia do dramatu Stanisława Wyspiańskiego „Wesele”

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Plotka o >>Weselu<< Wyspiańskiego” Tadeusza Żeleńskiego-Boya powstała ponad dwadzieścia lat po premierze dramatu w krakowskim teatrze miejskim. Jak sam autor eseju tłumaczy w poprzedzającym go wstępie, wyrosła ona z potrzeby jasnego sformułowania faktów dotyczących genezy tego dzieła – tak, aby przyszłe pokolenia uniknęły niepotrzebnych spekulacji i błędnych, daleko idących interpretacji, które mogłyby ostatecznie doprowadzić do zagubienia specyficznej charakterystyki „Wesela” i sensu jego odniesień do rzeczywistości. Boy jako pierwszy zwrócił uwagę na konieczność wskazania drogi przyszłym odbiorcom, wcześniej bowiem żaden z badaczy nie podjął tego typu wysiłku, po pierwsze obawiając się nietaktu w rekapitulacji życiorysu osób nadal były obecnych w życiu publicznym, po drugie zaś traktując jako fakt oczywisty, że wszyscy czytelnicy „Wesela” znają – ze słyszenia lub nawet osobiście – pierwowzory wprowadzonych tutaj postaci.

Esej opiera się wobec tego głównie na opowiedzeniu o rzeczywistych faktach i osobach, które stały się pobudką do stworzenia wielkiego dzieła polskiej dramaturgii. Boy wspomina jednocześnie o pewnej anegdocie, według której pierwotnym zamysłem Wyspiańskiego była jedynie złośliwa karykatura znajomych, nie posiadająca żadnych pretensji do statusu dzieła sztuki, mająca służyć jedynie doraźnej zabawie autora. Talent tego twórcy okazał się jednak większy nawet od jego własnych wyobrażeń, niejako samoczynnie przekształcając żartobliwy opis bronowickiego wesela w wielką, miejscami wręcz profetyczną parabolę, która urosła do rangi zwierciadła naszych narodowych cnót i przywar.

Żeleński opowiada o genezie „Wesela” z perspektywy naocznego świadka wydarzeń, które stały się dla niego inspiracją, jak również rówieśnika i dobrego znajomego wielu z jego bohaterów. Opis pierwowzorów literackich nie stara się więc ukrywać emotywnego stosunku, jakim darzył je autor „Plotki”, oddając nieoceniony koloryt nie tylko ich biografii, ale także osobistych i bardzo subiektywnych wrażeń, jakie na nim wywarły. Jednocześnie każda z nietypowych „not biograficznych” została opatrzona swojego rodzaju komentarzem, który wyjaśnia motywację Wyspiańskiego do ukazania w dramacie konkretnych osób w taki, a nie inny sposób, określając kontekst, w jakim wpisywali się w tamtą rzeczywistość, ale również pewną symbolikę o szerszym wymiarze, jaką niosła ze sobą każda z tych kreacji.

Autor „Plotki” postawił na rzeczową, choć niepozbawioną fantastycznego dowcipu i dystansu analizę „Wesela” pod kątem jego analogii z rzeczywistością nie tylko w wymiarze podobieństwa osób i faktów – Boy zwraca bowiem uwagę na konieczność głębokiej analizy najdrobniejszych nawet elementów tego arcydzieła, które w sumie dają uniwersalny, nie tracący ani odrobinę na świeżości obraz palących problemów, które z zadziwiającą regularnością powracają w każdym pokoleniu.

Podobne wypracowania