Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Tadeusz Różewicz „Ojciec” - interpreacja i analiza wiersza

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Ojciec” to wiersz Tadeusza Różewicza, który znalazł się w tomie „Matka odchodzi” wydanym w 1999 r. Utwór wpasowuje się w konwencję całego zbioru i podejmuje refleksję nad przeszłością.

Wiersz składa się z trzech strof o nieregularnej liczbie wersów i nieregularnym metrum. Pierwsza liczy osiem wersów, natomiast dwie następne po siedem. Język utworu jest zbliżony do potocznego, pojawiają się w nim liczne nawiązania do przysłów i mądrości ludowych. W wierszu nie ma wielu środków stylistycznych (kilka epitetów, porównanie, metafora : „iść przez serce”).

Podmiot liryczny opowiada o „starym ojcu”, który „idzie przez jego serce”. Mężczyzna ten zostaje opisany przez nawiązania do przysłów: „nie składał  / ziarnka do ziarnka”, „żył jak ptak”. Widzimy więc, że daleko jest mu do tradycyjnego modelu opiekuna rodziny, starającego zapewnić się jej byt materialny. Na tę płaszczyznę wskazują użyte przez podmiot liryczny sformułowania: „nie kupił sobie domku / ani złotego zegarka”.

Dalej następuje refleksja nad życiem ojca. Podmiot liryczny zadaje pytanie: „czy może / tak żyć niższy urzędnik / przez wiele lat”. Następnie widzimy kolejny obraz – ponownie ojca, który „w starym kapeluszu / pogwizduje wesołą piosenkę / I wierzy święcie / że pójdzie do nieba”. Puenta wydaje się być nacechowana ironicznie, a cała refleksja skrywa odrobinę żalu do mężczyzny niespecjalnie dbającego o dobro swojej rodziny.

Postać starego ojca idzie przez serce podmiotu lirycznego. Jest więc dla niego kimś bliskim, kimś, kogo nie da się wymazać z pamięci. Ten jego lekki sposób bycia wydaje się być nie tylko źródłem pretensji podmiotu lirycznego, ale także jakiejś zazdrości. Przecież postać mężczyzny „żyjącego jak ptak” opisana zostaje w sposób radosny. Widzimy go jako  osobę pozbawioną zmartwień i optymistycznie nastawioną do życia. Egzystencja podmiotu lirycznego, na skutek doświadczenia wojny, stała się zupełnie inna. Nie było w niej miejsca na radość, a kolejne dni wypełnione były mrokiem pamięci o krwawych wydarzeniach tamtego okresu.

Jeśli odniesiemy wiersz „Ojciec” do całego tomiku „Matka odchodzi”, możemy uzyskać bardzo ciekawy obraz. W zbiorze tym kobieta pełni pierwszoplanową rolę. Świat z nią związany jest dobry i uporządkowany. Ojciec wyłamuje się z tego porządku, jest beztroski, nie ma wielu zobowiązań. Porządek tradycyjnej rodziny wydaje się być zachwiany. Jednak z innych utworów zamieszczonych w tomiku możemy dowiedzieć się,  że ojciec Różewicza był człowiekiem dbającym o rodzinę, ale obdarzonym wielką fantazją i potrafiącym czerpać radość z życia. Ujawnia się to chociażby we fragmencie „Tarczy z pajęczyny”, gdzie zawarta jest jego opowieść o samolocie, w którym jeden z pilotów grał na skrzypcach.

Wiersz „Ojciec” Tadeusza Różewicza jest szczególną próbą utrwalenia tytułowej postaci. Poeta zrywa z konwencją ukazywania gospodarczego i zaradnego mężczyzny, ale koncentruje się na tym, co nie jest dane każdemu – na radosnym i optymistycznym podejściu do życia. Jednak szczególnie bolesne jest to, że właśnie tego, na skutek bolesnych doświadczeń, zaczyna coraz bardziej brakować podmiotowi lirycznemu.

Podobne wypracowania