Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Tadeusz Różewicz „Syn marnotrawny (z obrazu Hieronima Boscha)” - interpretacja i analiza wiersza

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Wiersz Tadeusza Różewicza pt. Syn marnotrawny (z obrazu Hieronima Boscha)” pochodzi z tomu „Srebrny kłos” wydanego w 1955r. Inspiracją dla poety stał się obraz niderlandzkiego malarza, który tworzył w drugiej połowie XV w. i na początku XVI.

Dzieło Boscha datowane jest na rok 1498. Na tondzie (obraz w kształcie koła) widzimy mężczyznę w potarganych szatach, niosącego ekwipunek niezbędny podróżnikowi. Zaopatrzony jest w czapkę, wiklinowy kosz, łyżkę, sztylet i nieodłączony atrybut wędrowca – kostur. Wygląd tego człowieka sugeruje, że nie są mu obce różne doświadczenia życiowe. Spod chusty wyglądają siwe włosy, na łydce ma opatrzoną ranę, ubranie jest potargane, a na jego stopach znajdują się różne buty. Bohater obrazu opuszcza karczmę, na której widnieje szyld z łabędziem. Na jego drodze stoi furtka – symbol wejścia w nowy świat, wolny od grzechu utożsamianego z gospodą (wskazywać na to mogą postaci stojące w drzwiach). Wędrowiec ukazany jest w ruchu, jego spojrzenie wędruje gdzieś do tyłu, w stronę miejsca niewidocznego na obrazie (lub karczmy). Ręką wydaje się czynić gest pożegnalny, świadczący o ostatecznym odejściu z gospody.

Poeta w swoim wierszu próbuje wniknąć w głąb postaci przedstawionej na obrazie, poznać jej myśli. Odtwarza taki potencjalny strumień przemyśleń, o czym może świadczyć rwana forma wiersza. Mamy więc do czynienia z typem liryki bezpośredniej – maski, w której podmiot liryczny przybiera postać wędrowca z obrazu.

Bohater liryczny opowiada o tym, co dzieje się między zamknięciem a otwarciem drzwi karczmy, co można rozumieć jako okres między życiem a śmiercią, ale także między odejściem a powrotem. Wydarzyło się naprawdę wiele, a wszystko to zawarte zostaje w opowieści „syna marnotrawnego”. Najpierw pojawiają się turpistyczne obrazy, przedstawiające krzyżowanych ludzi, mnicha ze świńskim ryjem oraz „otwarty brzuch świata”. Co oznaczają te obrazy? Podróżnik doskonale poznał ten świat, zobaczył, że nie jest on miejscem pięknym, a odraza czai się niemal wszędzie, nawet tam, gdzie nie powinna. Jednak najbardziej przejmującym doświadczeniem był widok ziemi świecącej trupim światłem.

Kiedy bohater liryczny opuszcza karczmę „Pod białym łabędziem”, uświadamia sobie ogrom zmian, które zaszły pod jego nieobecność. Ludzie go nie poznają, nikt go nie wita. Małgosia zamykająca niegdyś za nim drzwi, stała się „obwisłą starką”. Postać mówiąca czuje, że świat szybko zapełnił lukę, jaka po nim powstała. Jego obraz po powrocie nie jest już taki, jak kiedyś. Wszystko zmarniało i spowszedniało. Najjaśniejsza gwiazda, przyświecająca wędrówce bohatera lirycznego, wyblakła. Okazuje się, że nie ma już dla niego miejsca, bo „życie jak woda” już je wypełniło. Nie spotyka się z życzliwością, nawet dziewka w gospodzie dokładnie mu się przygląda, jakby pełna podejrzeń.

Powrót odsłonił przed bohaterem prawdziwy kształt wszystkiego. Pokazał mu egoizm ludzi i „małość” wszystkiego, co kiedyś za nim zostało. Dlaczego wracał on z takim utęsknieniem i zapałem? Przychodził ze świata okrutnego, do miejsca, które niegdyś wydawało mu się idealne. Jednak, gdy ponownie je odwiedza, jako człowiek bogatszy o wiele doświadczeń, widzi powierzchowność i błahość wszystkiego. Jego oczom ukazują się ludzie myślący o sobie w kategorii „niezastąpionych”. Bohater ma już tę świadomość, że nie ma czegoś, czego nie dałoby się zastąpić, życie, niczym woda, wypełnia wszelkie szczeliny.

Utwór można odczytać jako, jedną z wielu w twórczości Różewicza, próbę rozliczenia z wojną i tym, co po niej zostało. Za pomocą ekfrazy (opisu dzieła sztuki w poezji) tworzy on obraz przyległy do dzieła Boscha, a co za tym idzie – także do tradycji biblijnej. Jednak to przyległość jest bardzo pozorna, gdyż poeta dobitnie pokazuje, że powrót powrotowi nierówny. Biblijny syn marnotrawny podjął próbę powrotu, co okazało się dla niego wybawieniem. Został rozpoznany przez bliskich i mógł ponownie wieść spokojne życie. Lecz powrót po wojnie, bo na wojnę wskazują obrazy widziane przez bohatera lirycznego, nie jest możliwy. Świat jest już zbyt zdruzgotany, nie tylko przez dawne wydarzenia, ale także dzięki człowiekowi. Nowy system wartości zdaje się być nie do zaakceptowania dla tych, którzy pragną powrócić. Jeśli porzucimy na chwilę uniwersalną wymowę wiersza, a skupimy się na kontekście historycznym, możemy zauważyć, że ówczesna władza (utwór powstawał w latach 50) nie patrzyła zbyt przychylnie na byłych żołnierzy spod znaku AK. Może też dlatego „wracać nie trzeba”.

Powróćmy jeszcze na chwilę na płaszczyznę doświadczeń ogólnoludzkich. Bohater wybiera swoją własną drogę, odchodzi. Staje się człowiekiem wędrującym – homo viator. Nie ma swego miejsca, rozpoczyna niekończącą się podróż. Dlaczego? Wojna wyrwała korzenie, przewróciła świat do góry nogami. W nowym porządku nie ma miejsca dla tych, którzy zasymilowali się z dawnymi wartościami; czeka ich wieczne wygnanie.

Wiersz Tadeusza Różewicza pt. „Syn marnotrawny (z obrazu Hieronima Boscha)” to dzieło niezwykle wymowne. Poeta, za pomocą silnie zmetaforyzowanego języka, dokonuje przekładu intersemiotycznego dzieła malarskiego. Dzięki temu łączy jego tradycyjną wymowę, z nową, wypływającą z wiersza. Język, którym się posługuje, jest bardzo mocno nacechowany emocjonalnie, dostarcza wielu przerażających obrazów i opowiada o pustce, cierpieniu oraz przemijaniu. Poeta osiąga ten efekt dzięki epitetom (np. „trupie światło”, letnia popłuczyna”) i metaforom (np. „domy wyciągną ramiona”, „między zamknięciem i otwarciem drzwi”).

Omawiany utwór jawi się jako dzieło o bardzo pesymistycznej wymowie. Pokazuje, że człowiek sam buduje swój wyidealizowany świat, który może rozsypać się w każdej chwili. Najsmutniejsze jest to, że nad człowiekiem, podobnie jak nad bohaterem utworu, ciąży jakieś fatum, za jakiego sprawą niewiele od nas zależy. To konieczność zmusiła bohatera lirycznego do odejścia i to ona nie pozwoliła mu wrócić.

Podobne wypracowania