Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Tadeusz Różewicz „Powrót” - interpretacja i analiza wiersza

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Powrót” to wiersz Tadeusza Różewicza, który ukazał się w tomie „Matka odchodzi” (1999). Najkrócej można scharakteryzować jako opis dwóch różnych światów - miejsca pełnego cierpienia i nieba związanego z postacią matki.

Wiersz jest przykładem liryki osobistej, o czym świadczą formy czasownikowe używane przez podmiot liryczny: „wejdę”, „usiądę”, „nie mogę”. Sytuacja przedstawiona  w utworze dotyczy ponownego spotkania z matką, która zawoła postać mówiącą przez okno (jak w dziecięcych czasach). Nie wiemy dokładnie, kiedy ono ma nastąpić, zaznaczone jest tylko to, że odbyć ma się w niebie. Owym miejscem mogą być zaświaty, ale także świat wolny od przekleństwa wojny. Panuje tam porządek i spokój. Jednak podmiot liryczny naznaczony jest piętnem, które może zniszczyć ten ład. To świadomość okrucieństw doczesnego świata, gdzie ludzie skaczą sobie do gardeł.

W utworze bardzo mocno zostało zaznaczone, że postać mówiąca nie może odnaleźć się w niebiańskiej rzeczywistości: „usiądę przy stole i opryskliwie / będę odpowiadał na pytania / nic mi nie jest dajcie / mi spokój (…) / (…) Jakże im /opowiem o tej długiej / i splątanej drodze”. Podmiot liryczny nosi w sobie wielki ładunek negatywnych emocji i bolesnych doświadczeń. Okazuje się, że prawdziwy świat bardzo odległy jest od wyidealizowanej, niebiańskiej wizji krainy związanej z matką.

„Powrót” składa się z ośmiu strof o nieregularnej budowie i odmiennych liczbach sylab w wersach. W utworze nie pojawiają się rymy, a jego język zbliżony jest do mowy potocznej. Poeta nie posługuje się wieloma środkami stylistycznymi, w tekście możemy odnaleźć kilka epitetów (np. „zabłocone buty”, „długa i splątana droga”), a także wyrażenie metaforyczne „rozstąpi się ściana”.

W wierszu Różewicza pojawia się bardzo silna dychotomia między krainą dzieciństwa (związaną z postacią rodzicielki), a okrutnym światem, w którym człowiek musi żyć samodzielnie. Podmiot liryczny pokazuje, że powrót w świat dzieciństwa nie jest już możliwy, kiedy człowiek poznał już oblicze prawdziwego świata.

Warto jeszcze zastanowić się nad istotą nieba, do którego ma się udać podmiot liryczny. Obecność matki i ojca, spokój, porządek i bezpieczeństwo mogą sugerować, że jest nim utracony raj dzieciństwa. Jednak kwestię najbardziej nurtującą stanowi pytanie o to, skąd ma udać się tam podmiot liryczny. Czy jest to powrót z wojennej rzeczywistości, o czym mogą świadczyć zwroty takie jak: „ubłocone buty” i „brzęczą muchy”? Być może chodzi o zwykłą śmierć i udanie się w zaświaty. Obydwie drogi interpretacji wydają się słuszne, chociaż ta druga wydaje się znacznie bardziej pesymistyczna, gdyż zaprzecza wspaniałej wizji nieba, w którym człowiek znajduje ulgę. Najmocniej przygnębiającą wypowiedzią tego utworu zdaje się być stwierdzenie, że dzieciństwo to jedyny okres beztroski w życiu człowieka. Później, na skutek piętna wywartego przez świat, nie jest już możliwe uwolnienie się od cierpienia.

Podobne wypracowania