Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Przedstaw dylematy Konrada Wallenroda i wypowiedz się na temat jego moralnych wyborów

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Adam Mickiewicz wypowiedział się kiedyś na temat „Konrada Wallenroda” jako o „niewiele znaczącej broszurze politycznej”, dzieło okazało się jednak niezwykle opiniotwórcze i nośne znaczeniowo. W średniowiecznej historii młodego Litwina dopatrywano się wezwania do podjęcia podstępnej walki z potężnym zaborcą rosyjskim, wobec którego polski naród, osłabiony latami niewoli i ciemiężenia ze strony trzech okupantów, nie był w stanie podjąć otwartego działania.

Wallenrod jawi się jako postać wielopłaszczyznowa, pełna wewnętrznych konfliktów i na swój sposób tragiczna z powodu przeznaczenia, jakie zostaje jej przypisane z góry. Bohater jako dziecko zostaje porwany przez rycerzy Zakonu Krzyżackiego i oddany na wychowanie na dwór Wielkiego Mistrza, gdzie małemu chłopcu nie brakuje wygód i wszelkich dóbr niezbędnych do codziennej egzystencji. U jego boku pojawia się jednak Halban Wajdelota – litewski śpiewak, pełniący w pewnym sensie rolę starogreckiego fatum, które dogania człowieka w każdym zakątku świata, prowadząc nieuchronnie w stronę naznaczonego mu losu. Pozostawszy w ojczyźnie Konrad-Walter Alf walczyłby pewnie z Krzyżakami w obronie swojego narodu podczas kolejnych krwawych starć, przeznaczenie kieruje go jednak ku wypełnieniu tego obowiązku okrężną drogą – poprzez wrośnięcie w organizm wroga i uśpienie jego czujności na tyle, by móc zaatakować go i zniszczyć od środka.

Dylematy moralne Wallenroda rozpoczęły się już we wczesnym dzieciństwie, przyszło mu bowiem wybierać pomiędzy wygodnym życiem jako protegowany Wielkiego Mistrza a wiernością swojej ojczyźnie i całkowitym oddaniem na rzecz jej wyzwolenia. Pod wpływem nauk Wajdeloty młody chłopak postanowił zrezygnować z beztroski przynależnej jego wiekowi i poświęcić najbardziej beztroskie lata swego życia na pozyskanie sympatii wroga, stary Litwin obudził w nim więc uczucia patriotyczne, każąc jednocześnie schować je głęboko i postępować wbrew nim poprzez branie udziału w najazdach podobnych temu, jaki pozbawił go bliskich przed wielu laty.

Istota tragiczności jego losu ziściła się w odwzajemnionym uczuciu do księżniczki Aldony, które Konrad był zmuszony poświęcić dla realizacji swojego wieloletniego planu zemsty. Dorosły już bohater stanął przed dylematem każącym mu wybierać pomiędzy miłością do kobiety a oddaniem ojczyźnie, między spokojem i sielanką domowego szczęścia a życiem rycerza pełnym samotności, niezrozumienia, pozbawionym jakichkolwiek form ciepłych uczuć, które nadają sens życiu każdego człowieka. Wallenrod opuszcza ostatecznie młodą żonę i powraca do okrutnego żołnierskiego rzemiosła, by zdobyć zaufanie wroga i zasiąść na tronie Wielkiego Mistrza; skazuje tym samym Aldonę na tułaczkę, a później śmierć w zimnej przyklasztornej celi, w której zrozpaczona kochanka zamyka się, by być bliżej niego, by choć w takiej formie towarzyszyć mu w wypełnieniu obywatelskiego obowiązku wobec Litwy. Konrad bierze w ten sposób na siebie cierpienie konieczne dla okupienia wolności jego ojczyzny, decydując się jednak na własne poświęcenie narzuca je również ukochanej osobie, nie dbając o jej szczęście i marzenia, które w ten sposób przekreśla.

Ostatni z dylematów moralnych Wallenroda rozgrywa się w momencie prowadzenia wojsk zakonnych ku nieuchronnej przegranej, jaka ma stać się realizacją misternego planu zemsty i dopełnieniem czynu oczekiwanego przez Halbana. Bohater wysyła tym samym na śmierć ludzi, z którymi spędził wiele lat, za których był odpowiedzialny jako ich przywódca; dla ojczyzny poświęca więc nie tylko szczęście – swoje i Aldony – ale również rycerski honor i w konsekwencji swoje życie. Z dzisiejszego punktu widzenia jego specyficzny heroizm musi budzić pewne wątpliwości – w warunkach pokoju wartością najwyższą jest bowiem życie i szczęście bliskich ludzi, w objętym przedpowstaniową gorączką narodzie oczekiwano jednak takiej właśnie postawy – człowieka cierpliwego w dążeniu do obalenia wroga, potrafiącego walczyć z nim otwarcie, ale również przebiegle, przede wszystkim zaś – skłonnego do zapomnienia o samym sobie w imię wymarzonej wolności dla ukochanej Ojczyzny.

Podobne wypracowania