Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Droga krzyżowa - Stacja 8 - opis, streszczenie, interpretacja

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Stacja VIII - Jezus pociesza płaczące niewiasty

W tłumie za Jezusem szło wielu ludzi, w tym kobiety. Im bliżej było do Golgoty, tym większa ilość osób współczuła skazańcowi niosącemu krzyż.Były tam również dwie kobiety, których płacz nad Nim zwrócił uwagę Mesjasza. Obie pochodziły z Jerozolimy.

Jezus powiedział im, by nie wylewały łez nad Nim, ale raczej nad sobą i swymi pociechami, ponieważ nadejdzie taka chwila, kiedy ludzie za szczęśliwe uważaćbędą te kobiety, które nie wydały na świat potomstwa. Będzie czas, gdy człowiek wołać będzie do gór i pagórków, by przykryły jego ciało. Bo co stanie się z drzewem suchym, jeżeli zielone wydane jest na stracenie.

Ostatnie słowa wypowiedziane do niewiast jerozolimskich są alegorią - drzewem zielonym jest tu sam Jezus, którego żołnierze wiodą na śmierć, a drzewem suchym naród Izraela. W tych słowach zapisana jest wizja przyszłych wydarzeń związanych z sądem, jaki dokonany zostanie na ludzkości. 

W cierpiącej postaci Chrystusa zawiera się prawda pełna grozy, że grzech prowadzi do strasznych rzeczy, a przecież Jezus został obciążony wszystkimi grzechami ludzkimi. Dlatego właśnie Jego męka musiała być tak wielka, bo musiał odpokutować za całą ludzkość. Przestrzega więc litujące się nad Nim niewiasty, by zaczęły bać się o siebie, swoje grzechy i grzechy własnych dzieci, ponieważ to one mogą stać się kiedyś kierunkiem ku cierpieniu i męce, gdy nadejdzie czas sądu.

Niewiasty jerozolimskie zapewne zdziwione były słowami Jezusa tym bardziej, że przemówił językiem przenośni. Prawdopodobnie zaskoczone były, że ktoś tak upodlony, umęczony i wiedziony na śmierć może pocieszać kogoś innego, a dodatkowo przestrzegać przed jego własnym życiem.

Każdy człowiek powinien pamiętać, że jego przewiny będą szły za nimaż przed oblicze Boga i jeśli nie spróbuje on żyć godnie, zostanie rozliczony, gdy nadejdzie pora. Trzeba dlatego zacząć od razu działać tak, by zasłużyć na Bożą łaskę, a nie karę i potępienie. 

Podobne wypracowania