Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

January Suchodolski - biografia, życiorys

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Można powiedzieć, że January Suchodolski był w malarstwie prekursorem tendencji, które później stały się udziałem takich sław jak Jan Matejko czy Juliusz Kossak. Jeszcze przed nimi zaczął bowiem podejmować w swoich obrazach tematy patriotyczne, których piewcą stanie się później twórca „Stańczyka” oraz tematy hippiczne, a więc przedstawiające konie, w malowaniu których wyspecjalizuje się później Juliusz Kossak.

Malarz urodził się w 1797 roku w Grodnie. Wolą ojca było przeznaczenie Januarego do życia wojskowego, dlatego posłał on syna do szkoły kadetów. Tam poznał chłopak podstawy grafiki i rysunku, zainteresował się także malarstwem i architekturą. Jego nauczycielami byli Stanisław Kurczyński i Zygmunt Vogl.

January kształcił się zarówno w sztuce malarskiej, jak i wojskowej, które to dziedziny już do końca życia będą szły w jego przypadku w parze. Kilka lat później został podporucznikiem wojsk Królestwa Polskiego, a wkrótce potem – porucznikiem, dzięki czemu miał sposobność uczestniczenia w ważnych wydarzeniach państwowych. Pewnego razu zobaczył nawet na żywo Napoleona – wydarzenie to zapadło głęboko w pamięci młodego artysty.

Suchodolski nie krył się ze swoim talentem, dlatego jego twórczość byli w stanie poznać możni panowie, którzy docenili zdolności artysty. Jednym z nich był generał Wincenty Krasiński, któremu malarstwo młodego artysty tak się spodobało, że postanowił otoczyć malarza opieką i wspierać finansowo w dalszych poczynaniach. Od 1823 roku kariera Suchodolskiego zaczęła nabierać tempa. Zajmował się on kopiowaniem obrazów w galerii Józefa Ossolińskiego, wystawiał także swoje autorskie prace, za które był powszechnie ceniony i podziwiany. Tak stało się na przykład, kiedy wystawił swoje obrazy w Wystawie Publicznej Dzieł Sztuk Pięknych w Warszawie. Okazało się, że Suchodolski był bezkonkurencyjny i wygrał I nagrodę owego konkursu.

Przy całym swoim zaangażowaniu w kwestie malarskie, nie zapominał jednak o obowiązkach patriotycznych. Gdy wybuchło powstanie listopadowe, bez namysłu stanął w szeregach polskich powstańców. Bił się między innymi pod Wawrem i Grochowem. Suchodolski wrócił cało z wyprawy, jednak mniej szczęścia mieli jego bracia, z których jeden zmarł w ubóstwie na emigracji, drugi zginął w powstaniu w wyniku odniesionych ran, trzeci natomiast trafił do niewoli, a kiedy został uwolniony, postradał zmysły.

Jak wiadomo, powstanie upadło i duża część inteligencji udała się na emigrację, zwłaszcza do Paryża. January podjął inną decyzję i pozostał w kraju. Miał nadzieję na praktykę u Horacego Verneta – francuskiego malarza naturalistycznego, którego także fascynowały sceny batalistyczne i historyczne. Pomysł ten otrzymał szanse na spełnienie po otrzymaniu przez Suchodolskiego stypendium rządowego i młody malarz mógł już bez przeszkód realizować swoją wymarzoną praktykę malarską. Pod okiem Verneta, który był rektorem Akademii Francuskiej kształcili się także inni znani artyści, m.in. Bertel Thorvaldsen – duński rzeźbiarz ery klasycyzmu, Peter von Cornelius – niemiecki malarz akademik, a później nazareńczyk specjalizujący się przede wszystkim w obrazach o tematyce religijnej oraz Friedrich Overbeck – niemiecki grafik i malarz, fascynat malarstwa Rafaela i Pietra Perugina. Suchodolski nawiązał z nimi bardzo owocne znajomości, które wzbogaciły jego postrzeganie sztuki.

Zarówno wpływy francuskiego mistrza, jak i dopracowana technika sprawiły, że Suchodolski został nazwany „polskim Vernetem”. W 1837 roku malarz wrócił do Warszawy, skąd wyprawiał się co jakiś czas do Petersburga. Dzięki takim obrazom jak: „Wawer”, „Grochów”, „Ostrołęka”, „Raszyn” uzyskał miano malarza patriotycznego. Istotnie, przedstawiane przez niego sceny polskich bitew miały na celu pokrzepić serca Polaków i przypomnieć im o zwycięstwach, których byli świadkami lub jedynie o nich słyszeli. Opinia publiczna oraz społeczeństwo było wdzięczne Suchodolskiemu za dodawanie obywatelom otuchy i wiary w moc Państwa Polskiego. Istotne jest, że malarz czynił to jeszcze przed Janem Matejką, który zasłynie z malowania scen historycznych i batalistycznych przedstawiających kluczowe momenty w dziejach naszego państwa.

Obrazy Suchodolskiego posiadały także wymiar edukacyjny. Przystępne w formie, estetyczne i jasne krzewiły wśród narodu znajomość historii Polski oraz uczyły patriotyzmu. Dzieła malarza były ówcześnie bardzo popularne nie tylko w elitarnych kręgach odbiorców, ale także pośród średnich warstwach społeczeństwa. Dzięki owej przystępności i komunikatywności popularyzowały one nie tylko dziedzinę historii, ale budziły zainteresowanie także samą sztuką malarską i możliwością jej rozmaitych zastosowań.

Oprócz propagowania wiedzy historycznej oraz malarskiej, Suchodolski ceniony powinien być także ze względu na propagowanie literatury romantycznej, bowiem nieraz portretował bohaterów tego okresu, którzy stworzeni byli przez największych pisarzy. Podejmował więc tematy wykreowane przez Adama Mickiewicza, Georga Byrona czy Wincentego Pola, który był jego przyjacielem.

Wiedza historyczna Suchodolskiego była rozległa, dlatego nie wahał się on przedstawiać scen, które wydarzyły się w odległym średniowieczu („Jadwiga królowa Polski”), bądź w XVII wieku („Obrona Częstochowy”). Najbardziej jednak interesowała go współczesność lub wydarzenia, które odbyły się kilkanaście lub kilkadziesiąt lat wcześniej („Przejście armii Napoleona przez Berezynę”, „Książę Józef Poniatowski ze sztabem”). Nie tylko sceny batalistyczne były inspiracją dla Suchodolskiego. Namalował on sporo pejzaży i scen rodzajowych, np.: „Wesele krakowskie”, „Ułan i dziewczyna”, „Powitanie Krakowa”.

W 1848 roku osiedlił się na Podlasiu, gdzie kontynuował prace malarskie w stworzonej do tego celu pracowni. Nadal wystawiał swoje obrazy oraz był uważany za autorytet. Z tego względu zostało mu powierzone zadanie zorganizowania Muzeum Sztuk Pięknych w Warszawie.

Zmarł w 1875 roku mając siedemdziesiąt osiem lat.

Podobne wypracowania