Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Kinematografia polska - kultura po II wojnie światowej

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Straszliwe zniszczenia wojenne z lat 1939-1945 w ogromnym stopniu dotknęły kulturę polską, w tym zaledwie raczkującą przed wojną kinematografię. Dla filmu polskiego oznaczało to niemalże konieczność rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Podnoszenie się ze zgliszczy oznaczało także zmianę orientacji twórczej i przewartościowanie wcześniejszych założeń tak, by były w zgodzie z doktryną socjalistyczną. Tak jak sztuki piękne czy literatura, podobnie kinematografia służyć miała od tej pory celom propagandowym oraz podlegać kontroli cenzorów.

Władze PRL wiązały z kinem – jako środkiem masowego przekazu – bardzo duże nadzieje. Dlatego też nie szczędziły środków na odbudowę sal kinowych oraz kształcenie kadr. Od roku 1944 produkowana była „Polska Kronika Filmowa” – 10-minutowy skrót informacji rządowych oraz wiadomości wyświetlany przed pokazem właściwego filmu. Już 13.11.1945 r. utworzone zostało, podlegające Ministerstwu Kultury i Sztuki, przedsiębiorstwo państwowe „Film Polski”, któremu przysługiwała wyłączność na tworzenie oraz wynajmowanie filmów.

Pierwszym powojennym filmem fabularnym były „Zakazane piosenki” L. Buczkowskiego, którego premiera odbyła się 8.01.1947 r. Tematyka obrazu, podobnie jak innych filmów tego okresu („Ostatni etap”, „Ulica graniczna”, „Za wami pójdą inni”, „Dom na pustkowiu” czy „Dwie godziny”) dotykała tematu wojny i okupacji. Były to filmy autorskie, w dużym jeszcze stopniu niezależne, ambitne w swych założeniach. W 1948 r. powstała Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa (posiadała wydziały reżyserski i operatorski), a w 1949 r. – Państwowa Wyższa Szkoła Aktorska. Sytuacja kina uległa zmianie po umocnieniu się władzy ludowej, a co za tym idzie – wzroście cenzury i nałożeniu zadań propagandowych, jakie władza przewidziała dla kina.

Filmy wtłoczone w założenia socrealizmu stały się schematyczne i oderwane od rzeczywistości, a służyć miały jedynie tworzeniu kultu partii, jej przywódcy, ich wizji państwa i społeczeństwa. Wyraźny był kontrast pomiędzy światem widzianym na ekranie a tym, jak on naprawdę wyglądał. Podczas gdy kraj dopiero podnosił ze zniszczeń wojennych, a rany nie miały jeszcze prawa się zabliźnić, kina prezentowały obrazy sztucznie optymistyczne, takie jak „Pierwszy start” czy komediowa „Przygoda na Mariensztacie”. Na ich tle pozytywnie odcinało się kino twórców pragnących pozostać wciąż niezależnymi – A. Forda („Piątka z ulicy Barskiej”) czy J. Kawalerowicza („Celuloza”).

Śmierć Stalina (1953 r.) i następująca po niej odwilż oraz częściowe odejście od restrykcyjnych założeń socrealizmu stworzyły twórcom możliwość kręcenia filmów trudniejszych, ambitniejszych, dotykających autentycznych problemów. Pojawili się pierwsi absolwenci państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, w 1955 debiutował A. Wajda.

Filmowcy musieli często lawirować na krawędzi niedomówienia, by unikać cenzury i stwarzać jednocześnie pozory sprzyjania władzom. Były to już jednak inne filmy niż te z pierwszych 10 lat od zakończenia II wojny światowej.

Podobne wypracowania