Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Przyczyny i skutki traktatu krakowskiego z 1525 roku dla Rzeczpospolitej w XVI-XVIII wieku

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Zarzewiem konfliktu polsko-krzyżackiego toczącego się w latach 1519 – 1521 było odmówienie przez Wielkiego Mistrza Zakonu Krzyżackiego złożenia hołdu polskiemu władcy, a dodatkowo zażądanie od Polski zwrotu ziem należących do Zakonu przed rokiem 1466. Choć wojna i najazd ziem polskich były w planach Krzyżackich, okazało się, że nie byli oni przygotowani na uderzenie ze strony Zygmunta Starego, stąd też liczne sukcesy wojsk polskich i stosunkowo szybki rozejm w roku 1521. Z zawarciem pokoju czekano jednak aż do 1525 roku.

Wielu historyków podkreśla znaczną przewagę Polaków nad wojskami krzyżackimi. Niewątpliwie miała ona wpływ na łatwe pokonanie zakonu i przewagę w późniejszych negocjacjach. Pamiętać należy jednak, że podjęcie przez Zygmunta Starego decyzji o podpisaniu traktatu pociągało za sobą dalsze, istotne dla Polski następstwa.

Jeśli chodzi o przyczyny podpisania traktatu krakowskiego, jako jedną z nich wskazuje się pokrewieństwo Zygmunta Starego z Wielkim Mistrzem Zakonu Krzyżackiego Albrechtem Hohenzollernem - siostrzeńcem polskiego władcy. Zygmunt Stary mógł zatem pragnąć wesprzeć Hohenzollernów i w ten sposób wpłynąć na osłabienie Habsburgów. Z drugiej strony, koneksje polskiego władcy nie miały wpływu na naciski polskiego możnowładztwa, które obawiało się, że kontynuacja wojny będzie wymagała powołania pospolitego ruszenia, z czym związane były żądania mającej walczyć szlachty, dotyczące nowych praw politycznych i ograniczenia wpływów możnych.

Zgodnie z umową Prusy Książęce miały stać się lennem Polski, w którym dziedziczne prawa do rządzenia pozostawały w rękach potomków Albrechta Hohenzollerna. Ponadto Zakon Krzyżacki miał ulec zeświecczeniu, a sami zakonnicy przejść na luteranizm. Odbierało to zakonowi możliwość, z której dotąd chętnie korzystał – powoływania się na misję nawracania niewiernych i odwoływania się do papieża jako swojego bezpośredniego zwierzchnika. Zeświecczony zakon stawał się lennikiem Rzeczpospolitej, a poddaństwo Hohenzollerna wobec Zygmunta Starego miało dotyczyć również spraw politycznych i wojskowych. Wielki Mistrz - od teraz książę, nie mógł prowadzić własnej polityki zagranicznej, musiał wspierać wojskowo króla Polski, nie mógł też bić własnej monety i miał ograniczone możliwości w nakładaniu nowych ceł.

W pozornie bardzo korzystnym dla Polski traktacie krakowskim dostrzec można jednak wiele zmarnowanych szans, przede wszystkim stracenie możliwości przyłączenie Prus do Polski i to mimo faktu wyrażania takiej chęci przez szlachtę pruską, która widziała w tym okazję zrównania swoich praw z prawami szlachty polskiej. Ponadto Polskę i Prusy łączyły liczne kontakty kulturalne, a sam Albrecht Hohenzollern okazał się wyśmienitym mecenasem sztuki, goszczącym na swoim dworze takich wspaniałych twórców jak Andrzej Frycz Modrzewski, Jan Kochanowski czy Mikołaj Rej.

Niewykorzystane szanse szybko się na Polsce zemściły. Po śmierci Albrechta Hohenzollerna władzę nad Prusami Książęcymi przejął Albrecht Fryderyk, który okazał się nieprzejednanym wrogiem Rzeczypospolitej. Choć złożył hołd lenny Stefanowi Batoremu, jednocześnie wspierał bunt Gdańska przeciwko Polsce. Wkrótce potem, za zgodą Zygmunta III Wazy władzę w Prusach przejęli Brandenburczycy, którzy udzielili pomocy Szwedom w napadzie na Polskę i byli jednymi z sygnatariuszy tajnego układu z Radnot, gdzie właśnie Brandeburgia, Szwecja, Siedmiogród oraz Kozacy zobowiązali się do rozbioru Rzeczypospolitej. Chociaż do tak zaplanowanego rozbioru nie doszło, już wkrótce, bo w 1701 roku, władca Brandenburgii koronował się na króla Prus, tworząc w ten sposób nowe państwo, które przyczyniło się do późniejszego upadku Rzeczpospolitej.

Podobne wypracowania