Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Wisława Szymborska „Sto pociech” - interpretacja i analiza wiersza

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Wiersz Wisławy Szymborskiej „Sto pociech” poświęcony jest refleksji nad ludzkością, rodzajem ludzkim, jego obecną kondycją, osiągnięciami i wadami. Poetka traktuje ludzkość z przymrużeniem oka, trochę jak niesforne dziecko, z którym jest tytułowe „sto pociech”, czyli wiele radości, ale także mnóstwo utrapień i kłopotów.

„Zachciało mu się szczęścia, zachciało mu się prawdy, zachciało mu się wieczności, patrzcie go!” – a przecież człowiek to istota bezbronna wobec wielu praw natury, wątła i słaba. Dzięki rozumowi i osiągnięciom technicznym zyskuje panowanie nad światem. Choć „ledwie domyślił się, że on to on, ledwie wystrugał ręką z płetwy rodem krzesiwo i rakietę”, już dąży do wszechwiedzy i wieczności i to mimo wielu ograniczeń – fizycznych (oczyma tylko widzi, uszami tylko słyszy) czy intelektualnych (język, tryb warunkowy, rozum).

Człowiek to taka istota, która jeszcze niedawno, mówiąc kolokwialnie, „zeszła z drzewa”, a już marzy o panowaniu nad światem i o podboju kosmosu. Tę ironię w wierszu wyrażają wykrzyknienia „Patrzcie go!”, powtórzone dwukrotnie. Wszechwiedzący podmiot liryczny wylicza niewątpliwe zasługi człowieka: wyodrębnienie się ze stada, czyli indywidualizację, umiejętność wyrażania własnego zdania, upór w dążeniu do celu. Nie można więc powiedzieć, że wiersz jest tylko krytyką i naigrawaniem się ze śmieszności i małości rodzaju ludzkiego. Mimo wad, ludzie doszli do wielu osiągnięć, a przez cały czas nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa,  bo tak naprawdę nie wiadomo, jaka jest natura ludzka, sam człowiek: „Niechby się wreszcie z grubsza okazało,/ Czym będzie, skoro jest./ A jest – zawzięty (...)/ Sto pociech, bądź co bądź./ Niebożę./ Istny człowiek”.

Ostatnie wersy świadczą o niewątpliwej sympatii autorski dla dokonań ludzi. Trudno zresztą, by było inaczej – poetka sama należy przecież do rodzaju ludzkiego.

Utwór składa się z czterech zwrotek o niejednakowej długości. Wśród środków artystycznych pojawiają się kolokwializmy („marny wyrodek kryształu”), metafory („rozumem gani rozum”) i wykrzyknienia (wspomniane„Patrzcie go!”). Podmiot liryczny jest typu pośredniego.

Podobne wypracowania