Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Kim jest Pan Cogito w wierszach Zbigniewa Herberta? (moralistyka, ironia i przesłanie)

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Pan Cogito to postać wypowiadająca się w wielu utworach Zbigniewa Herberta. Z różnych względów przypomina samego autora: jest człowiekiem wykształconym, inteligentnym i refleksyjnym. Przemyślenia Pana Cogito dotyczą przede wszystkim kwestii moralnych i filozoficznych. Już samo imię Cogito wskazuje na jego związki z filozofią. Kartezjańska maksyma „Cogito ergo sum” („Myślę, więc jestem”) staje się przez to jego mottem, istotą jego natury. Pan Cogito, postać fikcyjna, istnieje poprzez to, że wyraża swoje myśli. Poezja Herberta jest intelektualna, skupiona nie na uczuciach, lecz na przemyśleniach. Pan Cogito jest więc wyrazicielem filozofii życiowej autora.

Niewątpliwie można Pana Cogito nazwać moralistą. Etyka stanowi główny punkt jego rozważań. Często expressis verbis wyraża moralne dyrektywy: „(...) bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny/ w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy”, „ (...) i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy/ przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie”, „ (...) idź wyprostowany wśród tych co na kolanach” („Przesłanie Pana Cogito”). Z kolei w utworze „Pan Cogito rozmyśla o cierpieniu” mówi, że „należy zgodzić się/ pochylić łagodnie głowę/ nie załamywać rąk/ posługiwać się cierpieniem w miarę łagodnie/ jak protezą/ bez fałszywego wstydu/ ale także bez pychy”. Nie zawsze nakazy moralne są tak jednoznacznie określone, czasem trzeba ich szukać w przesłaniu utworu. Na przykład w wierszu „Potwór Pana Cogito” pojawia się aluzja do oporu wobec systemu władzy totalitarnej: „Pan Cogito jednak/ nie lubi życia na niby/ chciał walczyć/ z potworem / na ubitej ziemi.”

Podobnie w utworze „Pan Cogito o cnocie”, w którym podmiot mówiący snuje raczej rozważania na temat kondycji cnoty we współczesnym świecie, nie znajdziemy jednoznacznych dyrektyw, jak należy postępować. Wiersz ten jest też pełen ironii. Cnota ukazana została pod postacią „płaczliwej starej panny w okropnym kapeluszu Armii Zbawienia”. Cnota jest niepopularna, nie pasuje do współczesnego świata, który wyznaje inne wartości. Być może zostałaby przyjęta, gdyby umiała się dostosować do wymogów współczesnego człowieka, gdyby „szła duchem czasu/ kołysała się w biodrach/ w takt modnej muzyki”. I tu kryje się ironia, ponieważ cnota jest jedna i niezmienna, bezkompromisowa, dlatego nie może ulegać ludzkim kaprysom, dostosowywać się do naszych oczekiwań. Przeciwnie to ona wymaga poświęcenia. Pan Cogito bywa ironistą, jego rozważania na temat ludzkiej natury często mają gorzki posmak. Ironia pobrzmiewa też w wierszu „Pan Cogito a długowieczność”, gdzie człowiek zostaje zestawiony ze zwierzętami i wcale nie brzmi dumnie: „(...) potem/ wygrał drugą wojnę światową/ (wątpliwe to zwycięstwo)”.
   
Ironiczny jest także wiersz „Pan Cogito a pop”. Hałaśliwy koncert muzyki budzi niespodziewane refleksje na temat boga. Podczas gdy wszyscy bawią się w rytm głośnej muzyki, Pan Cogito odcina się od tej zbiorowości i rozmyśla nad poczuciem boskości, jakie musi towarzyszyć idolowi na scenie. Muzyk budzi żywioł, porywa tłumy, jego fani są niczym wyznawcy: „być bogiem/ to znaczy ciskać gromy/ albo mniej teologicznie / połknąć język żywiołów”. Tkwi w tym stwierdzeniu ironia, ponieważ żywioł to siła, która człowieka przerasta, nie można go „połknąć”.

Cykl wierszy, w których podmiotem jest Pan Cogito, to przykład poezji intelektualnej, opartej na głębokiej refleksji. Rozmyślania Pana Cogito to poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, co znaczy być człowiekiem. Niewątpliwie jest to twórczość o charakterze moralnym. Herbert wypowiada się na temat cnoty, honoru, wierności, winy i odpowiedzialności. Szczególne znaczenie ma utwór zatytułowany „Przesłanie Pana Cogito”, który dobitnie ujmuje, jak należy żyć. Człowiek musi zachować wierność swoim przekonaniom, odważnie głosić prawdę, „iść wyprostowanym”. Pan Cogito nakazuje postawę pełną honoru i odwagi. Człowiek ma obowiązek dawać świadectwo i jednocześnie nie zatracić zdolności dostrzegania piękna: „(...) strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne/ ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy/ światło na murze splendor nieba”.

Podobne wypracowania