Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Jan Kochanowski „Odprawa posłów greckich” - charakterystyka króla Priama

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Priam w „Odprawie posłów greckich” jest ukazany jako król i ojciec. Przewodząc radzie Trojan, która ma zadecydować o losie Heleny i ewentualnej wojnie z Grekami. Musi wybierać między poparciem syna a dobrem swojego kraju. Postać ta jest ukazana w pozytywnym świetle, Priam opowiada się po stronie przeciwników wojny, ale jego zdanie należy do mniejszości i król poddaje się woli ogółu.

W rozmowie z Antenorem Priam powraca do wydarzeń sprzed wielu lat, kiedy na świat przyszedł jego syn Parys. Wtedy to żona Priama miała proroczy sen, w którym na świat wydała nie dziecko lecz płonącą pochodnię, od której spłonęło całe miasto. Wyrocznia, której zapytano o radę, wyjaśniła, że dziecko, które się urodziło, stanie się przyczyną zagłady Troi. Wówczas Priam z bólem serca postanowił, że dziecko musi zginąć. Jako król czuł się odpowiedzialny przede wszystkim za swoich poddanych. Uważał, że jego miłość do syna musi ustąpić przed wyższym dobrem, jakim jest bezpieczeństwo Troi. Wtedy opowiedział się po stronie ogółu, choć cena, jaką musiał zapłacić, była bardzo wysoka. Rozkazał, by niemowlę porzucono na skałach i pozostawiono bez opieki, by umarło. Jednak bogowie mieli inne plany. Pasterze znaleźli dziecko i wychowali je jak własne. Po latach Parys się odnajduje, jest pięknym młodzieńcem o królewskiej postawie. Stary ojciec niepomny wróżby cieszy się z odzyskania syna. Przywraca go do łask i udziela schronienia, kiedy miasto oblegają Grecy.

Priam ma poczucie winy, że kiedyś skazał syna na śmierć, kocha Parysa i pragnie jego szczęścia, ale poczucie obowiązku jest w nim silniejsze. Nawet po cudownym odnalezieniu nie patrzy na syna bezkrytycznie. Mimo miłości ojcowskiej jest przede wszystkim królem, odpowiedzialnym za los swoich poddanych. To dlatego opowiada się za oddaniem Heleny Menelaosowi. Wojna to zło konieczne, o ile to możliwe, trzeba jej unikać. Priamowi drogi jest los wszystkich Trojan, nie chce, by ginęli w walce z Grekami, nawet gdyby ta walka miała się okazać zwycięska.

Wadą króla okazuje się słabość. Przystaje na głos większości, decydując o pozostaniu Heleny w murach Troi, tym samym godząc się na wojnę. Sytuacja Priama nie jest do końca jasna. Kochanowski przedstawił radę Trojan na wzór polskiego sejmu. Chciał w ten sposób ukazać podobieństwo sytuacji Troi w przeddzień rozpoczęcia wojny do aktualnie panującej w Polsce. Taki zabieg służy wymowie utworu jako całości, komplikuje jednak nieco obraz rządów antycznego państwa-miasta i sytuacji króla. Panują tu zasady demokratyczne, decyzja należy do większości. Nie wiadomo do końca, czy król miał jakąś moc przeciwstawić się postanowieniom podjętym większością głosów, czy zmuszony był je zaakceptować. Z relacji posłańca wynika, że zebrani prosili króla, by podjął decyzję zgodną z wolą większości, bo takie obowiązuje prawo. Wydaje się, że po głosowaniu, które jednoznacznie wskazało na poparcie dla Parysa, przychylenie się Priama do woli rady było w zasadzie formalnością. Król, choć nie popiera tego stanowiska, ulega większości: „Rad bych był - powiada -/ Na zgodę waszą patrzał, lecz iż być nie mogła,/ Mnie nie lżą, jeno więtszej części naśladować”.

Z drugiej jednak strony Antenor czyni mu później wyrzuty, mówiąc, że powinien postąpić zgodnie ze swoją wolą, bo była słuszna: „Iż moja wiara rada u ciebie, o wielki/ Królu, ważna nie była, żebyś był Helenę/ Grekom wydać rozkazał, a tę niewątpliwą/ Wielkiej wojny pochodnią co napręcej zgasił”.

Priam jest więc królem dobrym, dla którego dobro kraju ważniejsze jest od osobistego. Szanuje wolę swych doradców, nie jest despotą, władającym według własnego uznania. Odstępuje od swej decyzji, choć jest przekonany, że jest słuszna i nie wynika z egoizmu. Kiedy poświęcenie dotyczyło wyłącznie jego i jego rodziny, nie wahał się oddać własnego dziecka dla dobra poddanych, jednak gdy w grę wchodzi decyzja rady, ustępuje. Trudno powiedzieć, czy wynika to ze słabości, czy poszanowania woli poddanych, którzy mają prawo decydować o sobie.

Podobne wypracowania