Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Gustaw Herling-Grudziński „Inny świat” - Kategorie więźniów i układy w łagrze opisane w „Innym świecie”

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Bytownicy” to pełnoprawni obywatele Związku Sowieckiego o wyrokach nie przekraczających osiemnastu miesięcy. Pracują w warsztatach mechanicznych znajdujących się na terenie więzienia, otrzymują niezłą pensję, regularnie spożywają posiłki, a ich rodziny maja prawo na dwa widzenia tygodniowo. Mieszkają w luksusowych wręcz pawilonach, przy każdym łóżku stoi szafka, można postawić sobie zdjęcie rodziny, na ścianach wiszą portrety Stalina. Ci ludzie nie narzekają na swój los, jest im wygodnie, czują się lepiej niż na wolności. Według ideologii ducha pokory można wzbudzić tylko w „bytownikach”.

Zwykli „bytownicy” znacznie różnią się od „urków”, czyli przestępców pospolitych po kilku recydywach. „Urkowie” przeważnie cały czas siedzą w łagrach, na wolność wychodzą tylko na kilka dni załatwić najpotrzebniejsze sprawy, ewentualnie dokonać nowego przestępstwa. Mają oni niezwykle silną pozycję w obozie, która mierzona jest latami przebywania w łagrze i czynami, za które został skazany. „Urkowie”, którzy zdołali zgromadzić jakąś fortunkę maja znacznie wyższą pozycję, niż ci, którym to się nie udało. Liczy się również ilość zamordowanych politycznych. „Urka” powinien mieć dojścia w obozie, to znaczy powinien mieć przekupionych naczelników i kucharzy, dobrze widziane są kochanki, czekające w różnych łagpunktach. Ci przestępcy tworzą w obozie instytucje, są najważniejsi, zaraz po dowódcy warty. Nie chcą wyjść na wolność, w obozach jest im dobrze, gdyż są kastą rządzącą i maja przywileje, których na wolności im się odmawia.

Inną kategorię więźniów stanowią polityczni. Są to więźniowie, których oskarża się o zdradę stanu, o zamach na Związek Sowiecki. Polityczni są najbardziej narażeni na niebezpieczeństwo. Ideologia mówi, że im lepiej polityczny czuje się w więzieniu, tym  mocniej tęskni za wolnością i tym mocniej się buntuje.

Podział więźniów dokonywał się też ze względu na rodzaj i wytrzymałość w pracy. Stachanowcy, najlepiej ubrani, podczas wydawania posiłków stawali zawsze do „trzeciego kotła”. Ich wydajność w pracy wynosiła około sto dwadzieścia pięć procent normy. Ich pokarm składał się z dużej łyżki gęstej kaszy, i kawałka solonej treski ub śledzia.

Przy drugim kociołku gromadzili się ludzie, których dzienna wydajność wynosiła sto procent normy. Pierwsi ustawiali się przeważnie starcy i kobiety z brygad, w których niemożliwym było obliczanie normy systemem procentowym. Dostawali oni łyżkę kaszy, ale bez śledzia.

Ostatni kocioł otaczali nędzarze w podartych ubraniach, rozpadających się, przewiązanych sznurkiem chodakach. Dostawali łyżkę kaszy tak rzadkiej, że przypominała wodę. Ich wygląd budził grozę, bardziej przypominali chodzące trupy. Wychudłe ciała, poorane bruzdami, oczy zaropiałe, szeroko otwarte z głodu. Miedzy nimi często dochodziło do sporów, kłócili się o każdy kęs, wyrywali sobie wzajemnie menażki z kaszą.

Podobne wypracowania