Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Samuel Beckett „Czekając na Godota” - problematyka sztuki

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Czekając na Godota” Samuela Becketta to typowy przykład teatru absurdu. W tego typu utworach scenicznych dramatopisarze ukrywali pod przykrywką groteski, nonsensu, absurdalnych postaci czy dialogów swoją, często pesymistyczną wizję świata. Również dramat „Czekając na Godota” porusza problem bezsensu ludzkiego życia, przemijania, natury człowieka. Właśnie to jest główną problematyką utworu.

Samuel Beckett w swojej sztuce często posługuje się symbolami, za pomocą których próbuje opisać człowieka. Symboliczne są przede wszystkim postaci, które łącząc się w pary tworzą Człowieka Historycznego i Człowieka Poszczególnego. Pierwszy, przedstawiony jako para Estragon - Vladimir jest metaforycznym przedstawieniem ludzkości, człowieka jako gatunku. Estragon, naiwny, prostolinijny, ograniczający się jedynie do zabezpieczenia swoich potrzeb fizjologicznych jest uosobieniem biologicznej strony człowieka. Vladimir z kolei, człowiek o ciągotkach filozoficznych, który inicjuje rozważania na tematy biblijne, odwołuje się do dorobku kulturowego ludzkości, przedstawia metafizyczną, duchową naturę człowieka. Obaj wiedzą, że trudno jest im razem funkcjonować, ale wiedzą też, że nie mogą się rozstać.

Druga para bohaterów to Pozzo i Lucky. Uosabiają relację pan - sługa. Pozzo jest postacią, dla której najważniejsze są dobra materialne, splendor, poklask. Szuka uznania innych, bo uważa, ze to potwierdzi jego autentyczność. Jest jednak kompletnie nieporadny, nie potrafi nawet samodzielnie usiąść, potrzebuje swojego sługi Lucky’ego. Lucky jest z kolei postacią kompletnie zniewoloną. W sposób symboliczny świadczy o tym pętla na jego szyi, za pomocą której jego pan nim kieruje. Nie robi jednak nic, aby zmienić ten stan. Wiemy, że kiedyś potrafił samodzielnie myśleć, teraz jednak jego monolog sprawia wrażenie kilku bezsensownych, wyrwanych z kontekstu zdań. W tej parze, która symbolizuje Człowieka Poszczególnego, a wiec jednostkę, Pozzo jest uosobieniem materialnej strony bytu człowieka, podczas gdy Lucky to duchowa strona ludzkiej natury. Posługując się wiec swoimi bohaterami przeprowadził więc Beckett swego rodzaju analizę natury ludzkiej w jej globalnym i jednostkowym znaczeniu.

Innym problemem, jaki autor porusza w swojej sztuce, jest przemijanie. Czas odgrywa znaczną rolę w konstrukcji sztuki. Każdy z dwóch aktów to jeden dzień. Antrakt natomiast symbolizuje noc. Każdy z tych dni jest jednak także przenośnym przedstawieniem ludzkiego życia, oznacza przemijanie jednego pokolenia, o czym świadczą zmiany zachodzące w Pozzo i Lucky’m. Jeden z nich traci wzrok, drugi zdolność mówienia. W drugim akcie są już zupełnie niedołężni. Przewracają się o siebie, nie potrafią samodzielnie wstać. W tym momencie są ze sobą zrównani, co przypominać może znany już od średniowiecza motyw równości wszystkich wobec śmierci.

Czas właściwie nie wpływa za to na Estragona i Vladimira. Codziennie przezywają oni to samo - rano witają się, jakby długo się nie widzieli, a potem próbują zapełnić czymś czas oczekiwania na tytułowego Godota. Ich zajęcia są zupełnie bezcelowe, pozbawione jakiegokolwiek głębszego sensu. Codziennie powtarzają te same czynności. Tak jak ludzkość wciąż w swej historii powtarza te same błędy. Trwonią czas na oczekiwaniu. Na dodatek do końca nie wiadomo, czy ten, na kogo czekają na pewno istnieje, kim jest, ani czemu ma służyć spotkanie. W tym przypadku mamy do czynienia z pełną diagnozą działalności człowieka, jako jednostki, ale też działalności ludzkiej w sensie historycznym, ogólnym.

Kiedy mówimy o czasie, warto wspomnieć również o próbach kontrolowania go przez jednego z bohaterów - Pozzo. Posiada on zegarek, mając nadzieję, że dzięki temu uda mu się zapanować nad upływającym czasem. Nie chroni go to jednak przed skutkami przemijania. Jak już wcześniej była mowa - Pozzo starzeje się, ślepnie.

Należy wreszcie wspomnieć jeszcze o jednym ważnym problemie poruszanym przez Becketta. Pod postacią tytułowego Godota, na którego Czekaja bohaterowie sztuki, odnajdujemy to, na co czeka i do czego dąży cała ludzkość. Trzeba jednak zadać sobie pytanie, co to jest. Pojawienie się Godota ma dać bohaterom zbawienie. Czy wiec jest on Bogiem? Co najwyżej bożkiem, bogiem fałszywym, o czym świadczy imię stworzone z angielskiego słowa God (Bóg) i francuskiego zdrobnienia -ot. Możliwe więc, że Godot jest raczej pewnym marzeniem ludzkości - obietnicą szczęścia, radości, bezpieczeństwa. Godot staje się więc ideą, zjawiskiem, na jakie wszyscy czekamy. W ten sposób warunkuje los człowieka. Los, który, jak wynika z całej sztuki jest raczej pesymistyczny.

Podobne wypracowania