Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Interwencjonizm - Interwencjonizm państwowy - wady i zalety

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Spór między zwolennikami i przeciwnikami doktryny interwencjonizmu państwowego jest w przeważającej części czysto teoretyczny i wydaje się jałowy. Trudno bowiem oceniać odpowiednie założenia w oderwaniu od praktyki, konkretnych metod realizacji. Zasadnicza krytyka zatem powinna skupić się na nieumiejętnym posługiwaniu się narzędziami interwencjonizmu.

Interwencjonizm państwowy stosowany jest najczęściej w sytuacji destabilizacji gospodarczej, złej koniunktury czy wręcz kryzysu ekonomicznego. W takich momentach może on zapewnić stabilizację rynku – zapobiec upadkowi firm, które znalazły się w złej sytuacji finansowej, a tym samym – nadmiernemu wzrostowi bezrobocia (choćby poprzez organizowanie robót publicznych) i zubożeniu społeczeństwa. Metody ingerencji państwowej mają szansę utrzymać wzrost gospodarczy, stabilizację cen, popyt na podstawowe usługi i produkty oraz pełne zatrudnienie. Interwencjonizm jest tym samym świetną ochroną przez powiększaniem się kryzysu gospodarczego, jednocześnie również gwarantem bezpieczeństwa dla najsłabszych obywateli – ma wpływ na równomierny podział dochodu, a także zapewnia bezpłatne dobra publiczne (np. służba zdrowia, nauka).

Dofinansowanie przedsiębiorstw prywatnych przez skarb państwa daje większe szanse na ich restrukturyzację oraz zwiększenie inwestycji, a tym samym – łatwiejsze stawienie czoła konkurencji światowej. Jest jeszcze jeden pozytyw płynący z ochrony rodzimego rynku i udzielania wsparcia finansowego firmom krajowym, mianowicie – gdy zastosuje się bariery importowe dla przedsiębiorstw zagranicznych, automatycznie zwiększa się szanse firm rodzimych, bowiem w przypadku ograniczenia obcej konkurencji mogą one wytwarzać więcej na rynek wewnętrzny; automatycznie, by sprostać temu, muszą udoskonalić technikę i szybkość produkcji, przez co obniżają koszty wytwarzania. Z kolei zmniejszone koszty produkcji w przyszłości dadzą szansę na zwycięstwo na rynkach zagranicznych.

Jednocześnie przykład tzw. państw socjalistycznych uwidocznił zagrożenia płynące z nadmiernej ingerencji państwa w procesy rynkowe. Dla obywateli największym widmem złego zastosowania interwencjonizmu jest fakt, iż to oni poniosą tego koszty – w końcu zwiększenie dotacji państwa dla niektórych firm i przedsięwzięć z reguły rzeczy owocuje podniesieniem opodatkowania. Nadmierne obciążenie wydatkami budżetu skarbu państwa może spowodować zjawisko deficytu budżetowego, a to z kolei inflację. W sytuacji niedoboru środków finansowych rośnie także dług publiczny. Jeśli przekroczy on pewien poziom, może wywołać odwrotne skutki niż zamierzano, mianowicie – kryzys monetarny kraju.

Warto wspomnieć również o mniejszych możliwościach firm prywatnych: nie wszystkim z nich będą udzielone dotacje państwowe, zatem te niedofinansowane mają mniejszą swobodę działania i gorszy start w konkurencji z przedsiębiorstwami, które uzyskały subwencje. Występuje również zagrożenie monopolizacji rynku przez firmy wspierane przez skarb państwa, to z kolei rodzi nieuczciwą konkurencję i ryzyko marnotrawienia środków państwowych oraz wystąpienia malwersacji.

Ważne zatem jest mądre korzystanie z narzędzi interwencjonizmu państwowego. Prawidłowa ocena sytuacji rynkowej będzie decydowała o zastosowaniu odpowiednich środków. Jeśli założenia będą błędne, nie można liczyć na pozytywne rezultaty interwencji. Historia wyraźnie pokazała, jak niszczące może być nieumiejętne wykorzystanie interwencjonizmu. Jednocześnie są kraje takie jak Stany Zjednoczone, Japonia czy państwa Europy Zachodniej, które z powodzeniem korzystały z metod tej doktryny i doprowadziły do rozkwitu swoich państw. Ważne jest, by pamiętać, że roztropne korzystanie z doktryn ekonomicznych nie polega na bezkrytycznym realizowaniu wszystkich tez w nich zawartych, lecz na odpowiedniej ocenie sytuacji i umiejętności osiągnięcia sukcesu w konkretnych warunkach ekonomicznych. Jak zwykle niezawodna jest „zasada złotego środka” – takie dobranie proporcji, by nie przeważyć szali na żadną ze stron.

Podobne wypracowania