Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Mikołaj Sęp-Szarzyński „Epitafium Rzymowi”, „Epitafium dla Rzymu” Jarosława Marka Rymkiewicza - interpretacja i analiza porównawcza

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Dwa wiersze - barokowego poety Mikołaja Sępa-Szarzyńskiego oraz współczesnego twórcy - Jarosława Marka Rymkiewicza, za temat przewodni przyjmują upadek Rzymu i wyrażają refleksje na temat przemijania czasu.

Jarosław Marek Rymkiewicz w swej twórczości często odwoływał się do motywów zaczerpniętych z epoki baroku. Zajmował się problemem nietrwałości rzeczy doczesnych, przemijaniem rozmaitych wartości oraz przemianami kultury. Poezja prekursora barokowego nurtu w literaturze musiała mu więc być szczególnie bliska. Rymkiewicz w swoich utworach wykorzystywał nie tylko tematyczne zbieżności z ulubioną przez siebie epoką, często posługiwał się także typowo barokowymi środkami stylistycznymi. W jego tomikach często pojawiają się nuty barokowego światopoglądu oraz charakterystycznych dla owych czasów form wypowiedzi.

Wiersz „Epitafium dla Rzymu” stanowi hołd oddany Sępowi-Szarzyńskiemu. Poeta odwołuje się do wiersza swojego mistrza pt.: „Epitafium Rzymowi” i tworzy swój, który jest do pierwowzoru bardzo podobny. Tak samo, jak utwór barokowego mistrza, składa się z czternastu wersów pisanych trzynastozgłoskowcem. Podobnie zawiera na początku apostrofę z tym, że Sęp-Szarzyński zwraca się do „pielgrzyma”, Rymkiewicz z kolei - do „przybysza”.

Dalsze słowa XX-wiecznego poety są właściwie parafrazą słów Sępa. W innych wyrazach, jednak z dokładnością niemalże co do linijki, opowiada więc o turyście, który zawitał do Wiecznego Miasta i dziwi się zniszczeniom, jakie poczynił w nim czas. Nie ma już potęgi starożytnego mocarstwa, tylko ruiny i zniszczone budowle. Dalej następuje antyteza przedstawiająca Rzym jako gród jednocześnie pokonany i zwycięski. Ten dualizm Sęp-Szarzyński ujmuje jako autodestrukcję miasta kładąc nacisk na funeralne porównania. Rzym przedstawiony jest jako umarła osoba. Rymkiewicz natomiast upadek Rzymu opisuje nie jako samozniszczenie, ale klęskę z powodu działań świata.

Jednak w obu przypadkach, Wieczne Miasto umiera tylko w pewnym aspekcie i śmierć ta jest celowa. Rymkiewicz pisze nawet, że „W tym Rzymie ukryty / Inny Rzym wciąż kiełkuje…”, a więc odradza się nieustannie manifestując swoje istnienie. Zagłada starożytnego grodu musiała nastąpić, po to, by „znowu czas rządził”, a więc stało się to, czego od wszelkich elementów materialnych wymaga czas - chce od nich zniszczenia. Ostatnie wersy także wyrażają podobną myśl: to, co jest materialne i stałe, musi podlegać destrukcyjnemu wpływowi czasu. Natomiast to, co w swojej istocie jest płynne, ruchome i zmieniające się, ma szansę przetrwać. Ową nieuchwytną wartością może być kultura i tradycja starożytnego Rzymu, które cały czas istnieją w pamięci potomnych mimo, że miejsce, w którym powstawały już dawno nie istnieje.

Jeśli chodzi o różnice, Sęp-Szarzyński w swoim utworze zwraca się w apostrofie do jednej i tej samej osoby - pielgrzyma, który wyruszył na wyprawę do stolicy Włoch. Rymkiewicz także zwraca się do swego „przybysza”, jednak apostrofę kieruje także w stronę wartości abstrakcyjnych: „o chwilo, o przemiano”. Nie znajdziemy także u Rymkiewicza parentezy, czyli zdania wtrąconego w nawias. Także rymy nie są tak regularne, jak w utworze mistrza barokowego. U Rymkiewicza występuje ich  większa różnorodność: są nie tylko parzyste, ale także okalające oraz homonimiczne, a jeden wers pozostaje nawet całkowicie bez pary rymowej. Pojawiają się liczne przerzutnie.
Jarosław Marek Rymkiewicz niewątpliwie uwspółcześnił wiersz Sępa-Szarzyńskiego, który dla niektórych był zapewne niezrozumiały ze względu na staropolskie słownictwo i szyk wypowiedzi. Poszerzył tym sposobem grono odbiorców, mogących kontemplować myśli prekursora polskiego baroku.

Podobne wypracowania