Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Bezrobocie - Bezrobocie neoklasyczne - definicja, charakterystyka, przykłady

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Bezrobocie neoklasyczne jest rozwinięciem idei bezrobocia klasycznego. W bezrobociu klasycznym mamy do czynienia ze sztuczną ingerencją w mechanizmy rynku. Wpływając na wysokość płacy minimalnej (ustalając ją na wyższym poziomie, niż wynosi tzw. poziom równowagi ustalony na podstawie swobodnego kształtowania się podaży i popytu na pracę), związki zawodowe lub państwo powodują, że pracodawcy dla utrzymania odpowiedniego poziomu zysków zmniejszają zapotrzebowanie na pracowników.

W normalnej sytuacji – bez ingerencji państwa i związków zawodowych – na rynku kształtuje się równowaga popytu na pracę i jej podaży. W idealnej sytuacji rynkowej praktycznie nie powinniśmy mieć do czynienia ze zjawiskiem bezrobocia. W momencie jednak, kiedy dochodzi do ingerencji państwa w ustawodawstwo płacowe lub wzrastają naciski na wysokość płacy związków zawodowych, dochodzi do wspomnianego spadku zmniejszenia popytu na pracę. Przez zewnętrzną ingerencję dochodzi do zmniejszenia elastyczności rynku, który w normalnej sytuacji byłby elastyczny i ulegał samoregulacji.

Zwolennicy neoklasycznej teorii bezrobocia nazywają ten rodzaj bezrobocia „dobrowolnym”, ze względu na to, że do zbyt małego zapotrzebowania na pracę dochodzi z winny najbardziej zainteresowanych – związków zawodowych pracowników i państwa.

Neoklasyczna (nazywana też klasyczną) teoria powstawania bezrobocia spotkała się z licznymi głosami krytyki Po pierwsze – wskazywano, że jej zwolennicy zbyt dużą wiarę pokładają w samoregulujących się mechanizmach rynku. Krytycy zastanawiają się, czy rzeczywiście mechanizm ustalania się równowagi płac odgrywa tak duże znaczenie w gospodarce, że może wyraźnie oddziaływać na poziom bezrobocia. Po drugie – krytycy wątpią w tak dużą rolę związków zawodowych, które miałyby w istotny sposób wpływać na kształtowanie się wysokości wynagrodzeń. Krytykami neoklasycznej koncepcji źródeł bezrobocia są w dużej mierze keynesiści (w tym sam J.M. Keynes) – zwolennicy ingerencji państwa w mechanizmy rynku.

Podobne wypracowania