Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Państwo polskie w XX wieku - między okresem zniewolenia a niepodległością

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Przyszłość odrodzonej w 1918 roku Polsce nie jawiła się zbyt optymistycznie. Na początku stanęła ona przede wszystkim przed problemem odbudowy zniszczonego kraju, stworzenia struktur administracyjnych i rządowych, odbudowy elit politycznych i intelektualnych, które w czasie zaborów, ale i działań I wojny światowej, zostały mocno przetrzebione.

W okresie międzywojennym II Rzeczpospolita Polska musiała również stawić czoła ogólnoświatowemu kryzysowi gospodarczemu oraz trudom budowania systemu demokratycznego. Pierwszą w odrodzonej Polsce konstytucję powołano do życia 17 marca 1921 roku (stąd też zwana Konstytucją Marcową). W myśl owej konstytucji Polska miała być republiką parlamentarną o monteskiuszowskim trójpodziale władzy na wykonawczą, ustawodawczą i sądowniczą. Choć uznaje się, iż była to najbardziej demokratyczna ustawa zasadnicza ówczesnej Europy, to jednak jej mankamentem okazała się przewaga władzy ustawodawczej nad wykonawczą. Chwiejność układów politycznych w sejmie przyczyniała się do niestabilności i nieskuteczności rządów. To nie mogło pozytywnie wpłynąć na sytuację wewnętrzną Polski.

W 1926 roku poprzez zamach stanu do władzy doszedł Piłsudski ze swoimi ludźmi. Rządy te były typowe dla ówczesnej Europy, mianowicie posiadały charakter autorytarny. Piłsudczycy postanowili zmienić nieco ustawę zasadniczą poprzez tzw. „nowelę sierpniową”, która to upoważniała prezydenta do wydawania rozporządzeń z mocą ustawy. Kolejne rządy starały się tylko umacniać ową władzę.

Wkrótce jednak wybuchła II wojna światowa i odebrała Polsce nadzieje na dalszą, pokojową odbudowę swojego dawnego potencjału. Działania owego konfliktu zniszczyły kraj i wkrótce, w wyniku umów pomiędzy ZSRR, Wielką Brytanią a Stanami Zjednoczonymi Polska dostała się w orbitę wpływów komunistycznych. By usankcjonować w Polsce władze podległe decyzjom Moskwy podjęto się najpierw zastraszania ludzi, a później zdecydowano się na sfałszowanie zarówno wyborów jak i referendum ludowego (słynne „3 x TAK”).

Od zakończenia wojny aż do lat 90 XX-wieku niepodzielnie rządzili w Polsce komuniści, narzucając społeczeństwa swój sposób myślenia i działania. Ustanowiono cenzurę, która zabraniała publikowania treści niezgodnych z doktryną państwową, ludzi zastraszano poprzez odpowiednie organy (UB, SB), brutalnie rozpędzano wszelkie manifestacje, nawet te najbardziej pokojowe. Brutalność nie zastraszyła społeczeństwa, które czuło się ciemiężone pod butem kolejnych partyjnych działaczy takich jak Gomułka, Breżniew, Gierek, czy Jaruzelski. Kolejne ruchy demonstracyjne w 1956, 1968, 1970 i późniejsze, pokazywały, że Polacy nie są zadowoleni z systemu, który im siłą narzucono. Narzucanie to jawiło się nie tylko w polityce, ale i w wielu dziedzinach życia codziennego. Ideologizacji uległa również kultura i sztuka, promowano wszystkich artystów, którzy sławili kult pracy, kult komunistycznej myśli, czy nawet kult jednostek takich jak Stalin. Odbijało się to również na architekturze, która miała kształty proste, bez większej finezji, często bardzo masywne i szczerze powiedziawszy niezbyt piękne. Wystarczy choćby spojrzeć na bloki mieszkalne budowane z tzw. „wielkiej płyty”.

Z czasem jednakże okazało się, iż system komunistyczny jest niewydolny gospodarczo i coraz częstsze kryzysy gospodarczo-społeczne przyczyniały się do ujawniania kolejnych wad socjalizmu. PRL chylił się ku upadkowi. Doprowadziło to wreszcie do tzw. wyborów kontraktowych, które pokazały iż społeczeństwo z ogromnym oddaniem popiera opozycyjną „Solidarność” i jest gotowa wejść do grona państw o systemie wolnorynkowym.

Po roku 1989, wraz z upadaniem kolejnych państw należących do bloku komunistycznego, w Polsce rozpoczęła się intensywna, ale żmudna budowa ustroju demokratycznego. Przywołano do życia Senat, który został odwołany tuż po wojnie (poprzez sfałszowane referendum). Dwuizbowy parlament miał od tego czasu pełnić funkcję najważniejszej areny politycznej w dziejach III Rzeczpospolitej Polskiej. To tutaj miały się odbywać wszelkie najważniejsze debaty polityczne, wybieranie elit politycznych i władz, które miały decydował o losach kraju. Choć ustanowiono również instytucję Prezydenta wybieranego w bezpośrednich wyborach powszechnych, nie uposażono go w zbyt wiele możliwości ustrojowych, stąd też uznaje się, iż pełni on funkcję przede wszystkim reprezentacyjną.

Kolejne wybory jakie miały miejsce po upadku PRL pokazywały jednak, że scena polityczna jest w Polsce mocno niestabilna. Kolejne kadencje sejmu odznaczały się zupełnie innym składem partyjnym - raz jedne partie z ogromnym poparciem wysuwały się na bezdyskusyjnego lidera, by w kolejnych wyborach nie zdobyć nawet minimum określanego przez próg wyborczy. Stąd też w fotelu premiera zasiadali przemiennie - raz przedstawiciel opozycji „Solidarnościowej”, innym razem postkomunista, później znowu ktoś z opozycji.

Owej pożądanej stabilności nie udało się osiągnąć po dziś dzień, choć z drugiej strony widać nieco poprawę w tej kwestii, gdyż zmniejszył się udział partii politycznych w sejmie. Jest ich mniej, a poprzez to partie, które znalazły się w sejmie mają większą liczbę posłów, większą siłę, mogą tworzyć stabilniejsze rządy. Jednak o pełnej stabilności jeszcze trudno mówić.

Podobne wypracowania