Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Epistolografia czy literatura? „Listy” Jana III Sobieskiego do Marysieńki

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Epistolografia, to najkrócej mówiąc, sztuka pisania listów. Kiedyś stanowiły one bardzo ważny składnik życia towarzyskiego, ale nie tylko. Zastępowały prasę, często były czytane publicznie i stanowiły podstawę dla debat i sporów. Wiele z nich posiadało wydźwięk artystyczny, co sytuowało je na pograniczu literatury.

Sądzę, iż listy króla do Marysieńki traktować możemy właśnie jako gatunek z pogranicza epistolografii i literatury. Bez wątpienia są to listy, a więc umieszczamy je po stronie pisemnych wiadomości informacyjnych. Jednak z drugiej strony, zawierają one wiele cech wspólnych z literaturą barokową.

Każdy list zawiera makaronizmy, popularne w epoce baroku. Najczęściej są to zwroty francuskie, gdyż Marysieńka pochodziła właśnie z tego kraju.

Znajdujemy w listach także odwołania do innych dzieł literackich. Jan III Sobieski nie zawsze nazywa ukochaną Marysieńką. Czasem używa imion zaczerpniętych z dzieł innych autorów. Tak więc ukochana jest: Różą, Dianą, Kasandrą, Astreą. Sam zaś Sobieski: Celadonem, Feniksem, Sylwandrem, Orondatem. Te odwołania do francuskich romansów pasterskich, wprowadzają nastrój idylliczny i sielankowy.

Niektóre słowa w ich listach są zaszyfrowane: „orzeł” to Ludwik XIV, a „konfitury” symbolizują listy.

Dziełka Sobieskiego nazywać możemy małymi poemacikami miłosnymi. Autor używa wielu zdrobnień i spieszczeń, pisze do żony „moja Mamusieńku najśliczniejsza”, „największa duszy mojej i serca pociecho”.

Listy od zawsze były ważnym środkiem komunikacji międzyludzkiej. Dzięki swojemu intymnemu charakterowi, często stanowiły wyraz skrywanych uczuć i przeobrażały się w małe dzieła sztuki. Tak stało się w przypadku „Listów” Jana III Sobieskiego, którego miłość z wojownika przemieniała w poetę.

Podobne wypracowania