Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Nadczłowiek, koncepcja Nadczłowieka - Przemiana człowieka w Nadczłowieka według Nietzschego

Fryderyk Nietzsche

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Fryderyk Nietzsche w centrum swoich rozważań filozoficznych postawił człowieka z jego dylematami moralnymi w zderzeniu ze współczesnym światem i czyhającymi nań zagrożeniami. Koncepcja istoty ludzkiej zatopionej w rozmaitych zależnościach ulegała modyfikacjom na kolejnych etapach jego rozwoju twórczego, nie pozostając obojętną na okoliczności biograficzne i historyczne, jakim podlegał filozof.

Nietzsche był synem protestanckiego pastora, dorastał więc w atmosferze bardzo tradycyjnej religijności opartej na zindywidualizowanym odbiorze Biblii. Już pierwsze z jego traktatów filozoficznych zasygnalizowały sprzeciw wobec wpojonej mu w domu rodzinnym moralności przewidującej bierne poddanie się obowiązującym prawom w oczekiwaniu na nagrodę w zaświatach. Bardziej przemawiał do niego model człowieka starożytnego, który odpowiadał za swoje występki tu i teraz, w życiu doczesnym, poszukując chwały w czynie, dążeniu do szlachetności, nie zaś w biernej stagnacji. Nietzsche uważał, iż wszelkie przykazania funkcjonujące w religii judeochrześcijańskiej służą zrównaniu wszystkich członków społeczeństwa, którzy z natury rzeczy, poprzez „niesprawiedliwy” rozdział przymiotów i talentów, nie są równi; stąd też w dużej mierze ów system prześladował jednostki wybitne, wtłaczając je w ciasne ramy przeciętności.

Pod wpływem zażyłej znajomości z Ryszardem Wagnerem młody filozof zaobserwował jednak, iż czyny jednostek wybitnych, same w sobie wielkie, piękne i szlachetne, płyną częstokroć z niskich pobudek, takich jak, choćby: pycha, małostkowość czy zazdrość. W traktacie „Niewczesne rozważania” poszerzył wobec tego swoją koncepcję na temat podziału społeczeństwa stwierdzając, iż pomiędzy człowiekiem biernym i nieprzyczyniającym się do rozwoju a typem prawdziwego „rządcy dusz” istnieje jeszcze trzecia warstwa tzw. „wykształconych filistrów”, którzy pragną pretendować do miana członków elity, kierują się jednak wartościami charakterystycznymi dla motłochu.

W późniejszym o kilka lat traktacie „Z genealogii moralności” koncepcje Nietzschego przybrały bardziej radykalny ton, wprowadzając w obrębie społeczeństwa rozdział na kastę panów i niewolników. Różnica między nimi zasadzała się głównie na stosunku do dobra i zła, a konkretnie – na sposobie ich akceptacji. Moralność panów przewidywała bowiem zgodę na wszystko, co przytrafia się człowiekowi i traktowanie nawet największego zła w kategoriach zrelatywizowanego dobra. „Pan” w ujęciu Nietzschego był człowiekiem odnajdującym siłę we wszelkich niepowodzeniach, uważającym swego wroga za błogosławieństwo, bowiem dzięki niemu może nieustannie stawać się silniejszym i bardziej odpornym na zło. Dla „niewolnika” złem było każde cierpienie i wysiłek, dobrem zaś jedynie spokój, a więc – stagnacja. W takim rozumieniu „panowie” byli jednostkami mocniejszymi i w pełni samodzielnymi, toteż nie musieli i nie powinni byli poddawać się kanonom moralnym skonstruowanym dla jednostek miernych.

Przemiana człowieka w nadczłowieka najsilniej zaznaczyła się w traktacie „Tako rzecze Zaratustra”, gdzie Nietzsche po raz pierwszy użył słynnego sformułowania „Übermensch” w odniesieniu do jednostki obdarowanej silną wolą, wielką mocą twórczą i otwartym intelektem. W ostatnim, wydanym już pośmiertnie, dziele pt.: „Wola mocy” nietzscheański nadczłowiek stał się źródłem i nośnikiem tytułowej dla traktatu wartości rozumianej jako „pęd ku sile”, która miała stanowić drogę do chwały i wielkości w życiu doczesnym, bez oczekiwania na nagrodę lub karę w zaświatach. Z kolei bez zwierzchności ze strony „zaświatów” to jednostka wybitna stawała się wyrocznią w kwestii moralności, stawiając się powyżej praw wyznaczonych przez społeczeństwo i religię. Nadczłowiek stał się wobec tego najwyższą wyrocznią, prawodawcą ludzkości oraz nowym – ziemskim i dotykalnym – bogiem.

Podobne wypracowania