Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Rola artysty w literaturze - polemika między Elizą Orzeszkową i Stanisławem Przybyszewskim. Rozwiń temat w oparciu o wybrane teksty literackie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

W zależności od światopoglądu twórców, ich usposobienia, kontekstu historycznego i politycznego zmieniał się sposób spoglądania na jedno z głównych zagadnień literatury: kim jest artysta? Jaka jest jego rola, powinność? W Młodej Polsce głos w tej dyskusji zajął S. Przybyszewski - postać niezwykle kontrowersyjna, demoniczna, niejednoznaczna w ocenie. Jego poglądy na sztukę i artystę są niemalże zupełnym zaprzeczeniem zapatrywań na ten temat pozytywistycznej pisarki - Elizy Orzeszkowej.

Zgonie z chronologią zacznę od przypomnienia w najważniejszych punktach przekonań Orzeszkowej. W swoim eseju pt.: ,,Kilka uwag nad powieścią” pisarka daje nam dość dokładne wytyczne na temat roli jaką powinien spełniać artysta. Uważała ona, że kreatorzy nowej rzeczywistości literackiej znajdują się pod wielkim wpływem społeczeństwa i ludzi, wśród których przebywają - ,,oni wcielają tylko w formę, uwydatniają i utrwalają to, co żyje w myśli, w poczuciach i w potrzebach społeczeństwa”. Zadaniem artysty jest baczne obserwowanie świata, przypatrywanie się z uwagą ludziom, ich zwyczajom, problemom, radościom, ,,zaglądanie do ich serc”, by potem jak najobiektywniej i najrealniej przelać wszystko na papier. Autor pisze o tym, co dopiero wylęga się w myślach innych, to ,,ogół tworzy autora”, on zbiera iskierki myśli, pragnień ludzi i spaja je w jedną całość. Musi poznać dokładnie otaczający go świat, pojąć jego wszelkie mechanizmy, można powiedzieć kolokwialnie ,,jeść chleb z niejednego pieca”, żyć wśród biednych i bogatych, chłopów i mieszczan, mężczyzn i kobiet, dzieci i starców, bo tylko wtedy gdy pozna dostatecznie życie będzie potrafił je opisać w swoich tekstach. ,,Autor obdarzony natchnieniem i silną myślą, im lepiej pojmie to, co go otacza, im trafniej odgadnie nurtujące w głębiach serc poczucia ludzi, wśród których żyje, tym potężniejszym, tym użyteczniejszym będzie. Ogół zrazu może go niezupełnie pojąć, może nawet bluźnić jego słowu - ale wkrótce w odrzuconym pozna to, czego pragnął, a gdy pozna, to i umiłuje, i na piedestał wyniesie.” Poglądy Orzeszkowej są więc zgodne z duchem epoki, w której kładziono nacisk na wartości edukacyjne i moralizatorskie dzieła. Artysta miał uczyć i wychowywać, być obserwatorem życia i nauczycielem.

Zupełnie inaczej na to zagadnienie zapatrywał się ,,nowy Mesjasz literatury”-  Przybyszewski. W swoim manifeście pt.: ,,Confiteor” ukazuje sztukę jako religię, zaś artystę, jako jej najwyższego kapłana. Artysta jest kimś na wzór nietzscheańskiego ,,nadczłowieka”- stoi ponad wszystkim, jest ,,Panem panów”. On nie tworzy literatury dla zwykłych, prostych ludzi, bo dla nich ,,chleba trzeba, a nie sztuki”. Tworzy dla wybrańców. Jego akt kreacji jest odtworzeniem duszy w jej różnych przejawach. Treści moralizatorskie, patriotyczne, obywatelskie są niedopuszczalne, spychają sztukę z należnego jej miejsca, ,,upadlają ją”, a artysta, który to robi nie jest godzien miana artysty. Twórca to ,,sam filozof, szatan, Bóg i wszystko”. Stoi poza prawem moralnym czy normami społecznymi, wolno mu wszystko, bo jest jednostką ponadprzeciętną, mającą dostęp do tajników duszy. Nie powinien żądać zapłaty za swoje dzieła, bo byłoby to ubliżające jego godności, tak czynią tylko ,,dorobkiewicze” i ,,plebejusze”, a więc margines społeczny. Artysta nie służy żadnej idei, tworzy bowiem sztukę,  która jest celem samym w sobie.

Te dwa skrajnie różne głosy w sprawie roli artysty w literaturze świadczą o tym jak wielka przepaść dzieli pozytywizm od Młodej Polski. Orzeszkowa jest zwolenniczką literatury utylitarnej, tendencyjnej, obywatelskiej i zanurzonej mocno w studni zwanej patriotyzmem, zaś Przybyszewski to radykalny modernista, dla którego utwory pozytywistyczne są ,,biblią pauperum” dobrą dla prostaczków i miernot, w jego mniemaniu prawdziwy artysta to ten, który tworzy ,,sztukę dla sztuki”.

Podobne wypracowania