Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Św. Franciszek z Asyżu - biografia, działalność

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Św. Franciszek z Asyżu, a właściwie - Francesco Bernardone - urodził się w 1181 lub 1182 jako syn bogatego kupca - Pietro Bernardoniego. Zmarł, położony nago na ziemi, w 1226 r. Już w 1230 r. jego ciało zostało przeniesione do bazyliki na Colle del Paradiso w Asyżu.

Młodzieńcze lata zupełnie nie zapowiadały, że Francesco Bernardone stanie się świętym - patronem ubogich, więźniów, robotników, a także ekologii. Wtedy prowadził jeszcze beztroskie, pełne marzeń o rycerskiej sławie życie. Już w wieku 14 lat rozpoczął pracę w sklepie ojca. Swoje obowiązki wypełniał barzdo sumiennie, ale tylko ze względu na zapłatę. Miał bardzo lekką rękę w wydawaniu pieniędzy. Jednakże przy tym wszystkim już wtedy odznaczał się wielką hojnością dla ubogich.

Jako 21-letni mężczyzna wziął udział w wojnie między Asyżem i Perugią. Jego strona poniosła klęskę, a on sam dostał się do niewoli. W 1204 r. z powodu choroby został wypuszczony na wolność. Powrócił wtedy do rodzinnej miejscowości. Nadal marzył o wielkiej sławie, co zaowocowało wyprawą do Spoleto, gdzie miał zostać pasowany na rycerza. Najprawdopodobniej to tam doznał wizji, która zupełnie odmieniła jego życie.

Postanowił ponownie udać się do Asyżu. W drodze miał spotkać trędowatego, hojnie go obdarować i złożyć pocałunek pokoju. W kościele San Damiano przemówił do niego Chrystus. Wypowiedział następujące słowa: „Franciszku, idź odbuduj mój kościół, gdyż popada w ruinę”. Francesco Bernardone zdecydował się podjąć tego przedsięwzięcia. Podczas jego wykonywania sprzedał konia, a także przywłaszczył sobie kilka bel sukna z ojcowskiego sklepu. Bogaty kupiec, gdy tylko się o tym dowiedział, postanowił uwięzić syna i postawić go przed sądem biskupim. Stwierdzono, że Franciszek ma oddać ojcu to, co od niego wziął. Wtedy przyszły patron ubogich zrzucił z siebie odzienie i pozostał w samej włosienicy. Wszystko co miał na sobie zwrócił Pietro Bernardoniemu i odszedł.

Jego drogą życiową stała się pokuta. Rozpoczął odnawianie kaplic znajdujących się okolicy Asyżu. Swą pomoc kierował także w kierunku trędowatych. W 1208 r. usłyszał kolejny głos, pod wpływem którego rozpoczął działalność apostolską. Przywdział skromny habit i wyruszył, by pozyskiwać kolejnych ludzi. Bardzo prędko dołączył do niego Bernard z Quintavalle a następnie kolejni mężczyźni. W ten sposób grupa „braci mniejszych” stawała się coraz liczniejsza.

Rok 1210 był czasem wielkiej próby. Św. Franciszek udał się do Rzymu, gdzie miał prosić papieża - Innocentego III, aby ten zatwierdził jego regułę. Ówcześni duchowni nie traktowali „Biedaczyny z Asyżu” poważnie, dlatego zawarta została umowa, w myśl której namiestnik Boga na ziemi miał odmówić. Jednakże nocy poprzedzającej całe wydarzenie nawiedził go proroczy sen. Dzięki temu działalność św. Franciszka i jego pomocników została zatwierdzona. Ich zadaniem miało być nawoływanie do pokuty i ubóstwa.

Następne lata były okresem coraz większego rozszerzania działalności przez „braci mniejszych”. Najpierw ich fundator pomógł Klarze Ofreduccio w ucieczce z domu. Zaowocowało to powstaniem kolejnego zakonu - klarysek. W 1217r . odbyło się generalne zgromadzenie franciszkanów, na którym podjęto decyzję o powiększeniu zasięgu ich nauczania. Dwa lata później św. Franciszek wyruszył na Bliski Wschód. Tam próbował przekonać sułtana Meleka el - Kamela do nawrócenia się na chrześcijaństwo. Działanie to zakończyło się niepowiedzeniem, ale założyciel zakonu franciszkanów zaskarbił sobie wielki szacunek wyznawcy Mahometa.

Powrót do Włoch był momentem, w którym św. Franciszek zaczął usuwać się na bok. Zrzekł się przywództwa w zakonie, by móc oddać się kontemplacji i modlitwie. W 1223 roku urządził w Greccio pierwszą szopkę bożonarodzeniową. Wtedy też, jako diakon, służył podczas mszy świętej. Nigdy nie zyskał pełnych święceń kapłańskich. Rok później udał się na Alwernię (górę), gdzie spędzał czas na modlitwach. To właśnie tam został naznaczony stygmatami.

Kiedy powrócił do ludzkiego świata, był człowiekiem niezwykle umęczonym. Cierpiał na chorobę oczu, której nabawił się na wschodzie. Żaden z ówczesnych zabiegów medycznych nie był w stanie mu pomóc. Ostatni rok życia upłynął mu na podróży z Rieti (gdzie próbowano zwalczać jego dolegliwość) do Asyżu. Tam też przyszło mu dopełnić żywota.

Św. Franciszek dał przykład, jak w doczesnym życiu można skutecznie naśladować Jezusa. Znana była jego szczególna miłość do zwierząt. Traktował je niczym stworzenia równe człowiekowi. Na jego pomoc mogli zawsze liczyć ubodzy i pokrzywdzeni przez los. Droga, którą przebył jest najlepszym przykładem dążenia do Boga.

Podobne wypracowania