Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Człowiek jako istota wolna czy zabawka w rękach bogów? Rozwiń temat na podstawie wybranych utworów

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Zagadnienie wolności człowieka i jej granic w obliczu wyroków sił wyższych od wieków nurtuje filozofów, myślicieli i wielkich pisarzy, pozostając – na zawsze chyba – kwestią nierozstrzygalną. W wielu utworach literackich możemy spotkać się z tezą o bezsilności ludzi wobec kaprysów rozmaicie rozumianych bóstw, za każdym razem towarzyszy nam jednak promyk nadziei na to, że wolna wola bohatera, pokierowana bardziej roztropnie, być może doprowadziłaby go do szczęśliwszego finału. Każdy z nas pragnie bowiem wierzyć w to, że naszą egzystencją kierują przedewszytskim nasze niezależne wybory, nie zaś wyroki ślepego fatum.

Taka wiara kieruje postępowaniem Edypa – tytułowego bohatera antycznej tragedii, w której Sofokles wyraził niezwykle pesymistyczne przekonanie o tym, iż starania człowieka, jego poczucie moralności i inne jednostkowe zalety nie mają znaczenia w konfrontacji z decyzjami bogów. Ci zaś, w zależności od swoich zachcianek, jednych ludzi czynią potężnymi, a innym gotują los pełen cierpienia i hańby.

Edyp podejmuje próbę przechytrzenia bogów i wyswobodzenia się z roli ich zabawki: aby uniknąć spełnienia tragicznej przepowiedni, odchodzi od domniemanych rodziców i dociera do Teb, gdzie nieświadomie podąży ścieżką swego przeznaczenia, mordując swego prawdziwego ojca i żeniąc się z własną matką. Przez chwilę dane mu jest wierzyć w swoje zwycięstwo, finał tragedii dowodzi jednak, że bogowie pozwolili mu łudzić się tylko po to, by tym dotkliwsza wydała się jego klęska w konfrontacji z kaprysem bogów. Edyp okazał się zabawką w ich rękach, jednak podejmując decyzję o odejściu z domu rodzinnego wykazał się także wolną wolą, która, choć nie zawsze wygrywa z wyrokami przeznaczenia, staje się przynajmniej jednym krokiem powziętym do tego zwycięstwa.

Nieco inaczej problem złudzeń człowieka w kwestii możliwości kształtowania własnego losu ujął Szekspir, dość niejednoznacznie określając charakter sił, jakie kierują historią tytułowego bohatera tragedii „Makbet”. Szkocki książę podejmuje próbę zmiany swego losu, do czego namawiają go podszepty istot z zaświatów. Nie robi tego wbrew nim – jak uczynił to Edyp w stosunku do proroctw, a ulega ich namowom do niecnego czynu mającego przynieśc mu korzyści.

Kwestia jego przeznaczenia nie jest jasna. Makbet z pewnością jawi się bowiem jako aktor w teatrze urządzonym przez siły piekielne, nie mamy jednak pewności, czy nagabujące go czarownice znały z góry finał jego historii, czy też napisany przez nie scenariusz był jedynie zarysem uzupełnionym ostatecznie przez chciwość i lekomyślność bohatera. Zabawką złośliwych bogów w tym wypadku okazuje się nie sama istota ludzka, lecz słabości, które czasem zastępują wolną wolę w roli steru, pozwalając, by ślepe przeznaczenie kierowało nami dmuchając w żagle naszych przyziemnych instynktów. Makbet mógł stać się potężnym władcą bez pomocy nadzwyczajnych istot, z własnej woli stał się jednak ich zabawką, naiwnie wierząc, że w zamian otrzyma bez wysiłku to, w co człowiek roztropny wkłada wiele lat ciężkiej pracy.

Zupełnie odmienne spojrzenie proponuje Biblia, wedle której człowiek po to został obdarzony wolną wolą, by samodzielnie wypracowywać jakość swojego życia i przed Sądem Ostatecznym ponieść pełną odpowiedzialność za wszelkie wybory, jakich dokonał. Ludzie nie są zabawkami w rękach Boga, lecz dziećmi, które mogą liczyć na Jego wskazówki. Jednak każdą decyzję dotyczącą swojego życia muszą podjąć samodzielnie. Wolność człowieka jest tutaj wartością najwyższą i niezachwianą, stanowiąc nie tylko przywilej każdej jednostki, ale przede wszystkim – jej obowiązek.

Podobne wypracowania