Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Czy bogowie greccy są podobni do ludzi? Na podstawie „Iliady” Homera odpowiedz na pytanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Mitologia grecka pozostawiła po sobie wizję świata rządzonego przez panteon bogów, którzy w wielu aspektach przypominali ludzi, różniąc się od nich jedynie swoją potęgą i nieśmiertelnością. Z istotami, o których losach decydowali, łączyła ich cielesność i wynikające z niej ułomności charakteru – uleganie żądzom i emocjom, skłonność do wzajemnych zatargów i walk o wpływy, czy choćby posiadanie określonych sympatii, z powodu których częstokroć zstępowali pomiędzy śmiertelników, by brać czynny udział w podejmowanych przez nich działaniach.

Podobnie jak ludzie, byli też zależni od określonej hierarchii, w której rolę władcy i najważniejszego decydenta odgrywał Zeus – jedyny ocalały potomek Kronosa i Rei. O swoje władanie musiał jednak zawalczyć stając na czele buntu przeciw ojcu, później zaś rozdzielając opanowane królestwo pomiędzy siebie i braci tak, jak zwykle czynili to zdobywcy rekrutujący się spośród śmiertelników; jedyną różnicą był tutaj rozmiar i charakter przydzielonych poszczególnym bogom królestw – dla siebie pozostawił Zeus niebiosa, władzę nad morzami oddał zaś Posejdonowi, a podziemia Hadesowi.

Potomstwo najpotężniejszego z bogów okazało się zbiorem indywidualności, które niejednokrotnie sprzeciwiały się ojcu i szły własną drogą podobnie, jak bywa w rodzinach śmiertelników. Różnorodność ich charakterów i losów zaowocowała licznymi mitami, które przedstawiają bogów jako potężnych i obdarzonych fantastycznymi zdolnościami, ale również niejednokrotnie dzielących słabości i ułomności charakterystyczne dla ludzi. Przykładem może służyć chociażby historia Hefajstosa, syna Zeusa i Hery, który w trakcje kłótni rodziców ujął się za matką, zostając za karę strąconym przez ojca ze szczytu Olimpu; w wyniku upadku bóg okulał, doświadczając przez to nie tylko zupełnie nieprzystającego do „boskości”, gniewu Zeusa, ale również kruchości cielesnej powłoki, jaka doskwierała stale śmiertelnikom.

Z racji podobieństwa do ludzi bogowie stawali się częstokroć bohaterami antycznych epopei, idealnie współgrając ze śmiertelnymi herosami i działając z podobnych dla nich pobudek. Tak też stało się w „Iliadzie” – jednym z największych dzieł Homera – której intryga zawiązuje się na skutek gniewu Apolla i jego – jakże ludzkiej – chęci „odegrania się” na Agamemnonie za porwanie córki jednego z jego kapłanów. Konsekwencją zemsty Apolla stanie się gniew Achillesa, najdzielniejszego wojownika greckiego, który odmawia dalszej walki przeciwko Trojanom i prosi swoją matkę, Tetydę, o wstawiennictwo u Zeusa w przekonaniu go do osłabienia wojsk greckich. Potężny władca Olimpu ulega wdziękom pięknej bogini tak, jak wielu znanych z historii królów ulegało słabości do niewiast. Później Zeus okazuje się także nieuważny i lekkomyślny, pozwalając, by w trakcie jego drzemki przychylna Grekom Hera pomogła im w zdobyciu przewagi nad Trojanami.

W „Iliadzie” bogowie zostają ukazani jako postaci potężne, górujące nad ludźmi, zdolne decydować o losach podopiecznych, ale również zupełnie nieporadne we wzajemnych kontaktach, zajęte kłótniami i dziecinnymi igraszkami. O wsparciu którejś ze stron konfliktu nie decyduje poczucie sprawiedliwości, ale subiektywne sympatie i rozmaicie pojmowane interesy bogów obserwujących wojnę, w czym – niestety – łudząco przypominają ludzi.

Podobne wypracowania