Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Adam Mickiewicz „Dziady” cz. IV - charakterystyka Gustawa

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Gustaw, bohater IV części „Dziadów” Mickiewicza, to przykład romantycznego kochanka, cierpiącego z powodu nieodwzajemnionej miłości. Poznajemy go, kiedy jako duch odwiedza Księdza w noc dziadów. Jego dusza nie może zaznać spokoju, bo jak sam twierdzi: „Kto za życia choć raz był w niebie; / Ten po śmierci nie trafi od razu”. Tułając się po świecie, wciąż rozpamiętuje swoje nieszczęście. Z jego opowieści wyłania się historia tragicznej miłości i charakterystyka jej bohaterów.

Gustaw jest romantykiem, wyznaje prymat uczucia nad rozumem. Już w młodości czytał książki o wielkiej miłości, takie jak „Nowa Heloiza” Jakuba Rousseau czy „Cierpienia młodego Wertera” Goethego. Literatura ukształtowała jego wrażliwość. Uwierzył w istnienie miłości doskonałej, opartej na pokrewieństwie dusz. Pragnął sam doświadczyć takiego uczucia, przenieść je ze sfery marzeń do rzeczywistości. Gustaw wychował się na „księgach zbójeckich”, które go zabiły. Jednak nie przestał wierzyć w potęgę miłości. Uczucie do kochanki jest dla niego wszystkim. Wydaje się, że ta miłość była w nim, nim poznał swą wybrankę. Potem całkowicie nim zawładnęła. Zatracił samego siebie w tym związku: „Duszą i sercem gubi się w kochance, / Jej tylko myślą myśli, jej oddycha tchnieniem”. Zniósł rozstanie, lecz nie mógł jej zapomnieć. Miłość romantyczna to miłość jedna na całe życie. Dla Gustawa była to miłość droższa niż życie, dlatego, kiedy nie miał już nadziei, kiedy ujrzał ukochaną na ślubnym kobiercu u boku innego, skończył ze swym życiem.

Romantyzm opiewał potęgę miłości, która jest silniejsza niż śmierć, wystarczy przypomnieć Karusię i jej Jasieńka z „Romantyczności”. Gustaw także wierzy, że śmierć połączy go z kochanką: „Dla niej i dla mnie przyszłość śmieje się wesoła. / Tymczasem, jak cień błądząc przy kochanych wdziękach, / Bywam albo w niebiosach, albo w piekła mękach. / (...) Długo jeszcze po świecie błąkać się potrzeba, / Aż ją Bóg w swoje objęcie powoła; / Natenczas śladem lubego anioła / I cień mój błędny wkradnie się do nieba”. Bóg przeznaczył ich sobie, nawet jeśli ona go odepchnęła w życiu, po śmierci znów się z nim połączy.

Nie sposób nie posądzić Gustawa o egocentryzm, a nawet egoizm. Podczas gdy Ksiądz próbuje go zrozumieć, pocieszyć, porozmawiać z nim, Gustaw zajęty jest wyłącznie sobą i rozpamiętywaniem swego nieszczęścia. Oprócz jego miłości nic nie jest w stanie przyciągnąć jego uwagi. W swej miłości jest bardzo zaborczy i być może niesprawiedliwy. Niestety znamy tylko jego wersję i nie wiemy, jakie uczucia żywiła do niego wybranka. Gustaw wyrzuca jej niestałość, niewierność, wręcz zaprzedanie się: „Kobieto! puchu marny! ty wietrzna istoto!/ Postaci twojej zazdroszczą anieli,/ A duszę gorszą masz, gorszą niżeli!…/ Przebóg! tak ciebie oślepiło złoto!”. Gustaw czuje się odrzucony, bo jego ukochana wybrała innego, nie wiadomo jednak, jakie kierowały nią motywy i czy w ogóle miała wpływ na tę decyzję. Jednak romantyczny kochanek nie dopuszcza takiej możliwości, że ona kocha swego męża. Jest przekonany, że po śmierci ich dusze będą należeć do siebie.

Gustaw jest marzycielem, żyje w świecie ułudy. Jego pojmowanie miłości choć piękne wydaje się nierealne: „nas Bóg urządził ku wspólnemu życiu, / Jednakowa nam gwiazda świeciła w powiciu, / Równi, choć różnych zdarzeń wykształceni ciekiem, / Postawą sobie bliscy, jednostajni wiekiem, / Ten sam powab we wszystkim, toż samo niechcenie, / Też same w myślach składanie i czuciach płomieni”. Ta wspólnota duchowa, doskonała harmonia myśli i uczuć cała jest w sferze poezji. Gustaw nie dba o świat zewnętrzny, buntuje się przeciw normom społecznym, które ograniczają prawdziwą miłość.

Gustawem kierują uczucia i emocje. Całe swoje życie, a nawet pośmiertną egzystencję podporządkował miłości do kobiety. Pod wpływem cierpienia spowodowanego zdradą odebrał sobie życie. Ksiądz gani go za to: „Człowiek nie jest stworzony na łzy i uśmiechy, / Ale dla dobra bliźnich swoich, ludzi. / Jakkolwiek w twardej Bóg doświadcza probie, / Zapomnij o swym proszku, zważ na ogrom świata. / Tam myśl wielka pomniejsze zapały przystudzi. / Sługa Boży pracuje do późnego lata, / Gnuśnik tylko zawczasu zamyka się w grobie, / Nim go Pan trąbą straszliwą przebudzi”. Gustaw przekroczył Boskie prawo do decydowania o życiu i śmierci. Jedyne co zaprzątało jego uwagę, to jego własna sytuacja, nie myślał o bliźnich ani o Bogu. Przeciwieństwem jego emocjonalnego podejścia jest postawa Księdza, który również utracił ukochaną żonę, ale pogodził się z jej śmiercią i żyje nadal, znajdując pociechę w pomocy bliźnim.

Podobne wypracowania