Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Symbolika III części „Dziadów” Adama Mickiewicza

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Jedną z charakterystycznych cech dramatu romantycznego jest posługiwanie się symbolem. „Dziady” nie są tu wyjątkiem. Ich symbolika jest bogata i różnorodna. Mickiewicz często odwołuje się do Biblii, do drogi krzyżowej i Apokalipsy, korzysta też z symboliki kultury ludowej i kreuje własne, oryginalne symbole. Niektóre z nich do dziś pozostają niejasne, inne na stałe wpisały się w polską tradycję literacką.

Bogato rozbudowana jest tu symbolika biblijna. Cała idea mesjanizmu zawarta w III części „Dziadów” oparta jest na skojarzeniu cierpienia narodu polskiego i męki Chrystusa. W widzeniu księdza Piotra analogia ta zostaje wyrażona jednoznacznie, Polska jest „Chrystusem narodów”, ukrzyżowanym przez zaborców. Podobnie jak śmierć Jezusa, śmierć Polaków przyniesie odkupienie i wolność. Naród polski jest tu umęczonym Jezusem, jego prześladowania to droga krzyżowa, car to okrutny Herod, Prusy i Austria - rzymscy żołdacy, a obojętna Francja jest Piłatem. Mickiewicz nawiązuje też często do symboliki Apokalipsy św. Jana i jego wizji końca świata. Wizja księdza Piotra jest utrzymana w podobnym tajemniczym nastroju, pełna niedopowiedzeń i symboli właśnie.

W utworze odnajdziemy też sporo symboli powstałych na użytek dramatu. Symboliczna jest przemiana głównego bohatera. Gustaw, znany z IV części „Dziadów”, uosabia romantycznego kochanka. Jest człowiekiem nieszczęśliwym, ale jego nieszczęście ma wymiar jednostkowy, dotyczy jego miłości do kobiety. W Prologu III części następuje symboliczna śmierć Gustawa, bohater zapisuje na ścianie takie słowa: „Umarł Gustaw, narodził się Konrad”. Tak rodzi się nowy typ bohatera, już nie nieszczęśliwego kochanka, ale patrioty cierpiącego dla ojczyzny. Gustaw żył własnym nieszczęściem, Konrad czuje za miliony.

Największą zagadką III części „Dziadów” pozostaje owo tajemnicze imię zbawcy narodu -  „czterdzieści i cztery”. Ta tajemnicza postać, która ma ocalić naród, pojawia się w wizji księdza Piotra. Bóg, w odpowiedzi na pytanie księdza o to, czy pozwoli wygubić cały naród, ukazuje mu postać dziecka, o którym poeta pisze tak: „Wskrzesiciel narodu, / Z matki obcej; krew jego dawne bohatery / A imię jego będzie czterdzieści i cztery”. Tajemnicze imię do dziś pozostaje kwestią sporną. Badacze Mickiewicza głowią się nad tą metaforą i nadal nie są zgodni. Istnieje kilka najczęściej przytaczanych wyjaśnień. I tak, przyjmuje się, że „czterdzieści i cztery” to postać wieszcza Konrada lub Mickiewicza. Inna wersja zakłada, że chodzi tu o Andrzeja Towiańskiego, mistyka, skupiającego wokół siebie uczniów (m.in. Mickiewicza). Późniejsi badacze wskazywali też na Piłsudskiego i powstańców roku czterdziestego czwartego.

W III części „Dziadów” brakuje akcentów ludowych, jednak w warstwie symbolicznej odnajdziemy takie odwołanie w scenie śmierci Doktora. Doktor umiera rażony piorunem. Taka gwałtowna śmierć przychodząca z nieba, była w ludowych wierzeniach wyrazem Boskiego gniewu. Grom z jasnego nieba to przejaw boskiej sprawiedliwości, kara dla ludzi, których grzechy są ciężkie, a których nie dosięga ręka ludzkiej sprawiedliwości. Doktor współpracował z zaborcą, wydawało mu się, że stając po stronie silniejszego, może czuć się bezpieczny, ale wina, musi zostać ukarana. 

Ponadto, można wskazać na powszechne symbole, jak na przykład symbolika barw. W scenie ukrzyżowania narodu polskiego w chwili śmierci pojawia się biała szata: „Ku niebu, on ku niebu, ku niebu ulata! / I od stóp jego wionęła / Biała jak śnieg szata - / Spadła, - szeroko - cały świat się w nią obwinął”. Biel to kolor niewinności. Tu szata symbolizuje też zwycięstwo, jest lśniącym płaszczem oznaczającym triumf nad złem.

Podobne wypracowania